wtorek, 22 września 2026

NABORY

na stanowiska kierownicze ogłaszane przez

Tadeusza Stelę


USTAWA I ROZPORZĄDZENIE – TO DWA AKTY KTÓRE OBOWIĄZKOWO TRZEBA STOSOWAĆ PRZY OGŁOSZENIU NABORU NA STANOWISKO KIEROWNICZE


Podczas naboru na stanowisko urzędnicze w samorządzie bezwzględnie należy stosować oba akty prawne łącznie.  stanowisko BURMISTRZA opierające się wyłącznie na ustawie jest błędne, a  DZIAŁANIE URZĘDU  W OGŁOSZENIU NABORU NA STANOWISKA KIEROWNICZE stanowi naruszenie prawa.

Zgodnie z hierarchią źródeł prawa w Polsce oraz zasadą legalizmu (art. 7 Konstytucji RP), organy administracji publicznej są zobowiązane działać na podstawie i w granicach prawa, co obejmuje zarówno ustawy, jak i wydane z ich upoważnienia rozporządzenia.

Poniżej  szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego postępowanie BURMISTRZA  jest bezprawne, wraz z podstawami prawnymi:

 Staż pracy (3 lata kontra 4 lata)

Ustawa (art. 6 ust. 4 pkt 1 ustawy o pracownikach samorządowych) wyznacza ogólne minimum dla jakiegokolwiek kierowniczego stanowiska urzędniczego i wynosi ono co najmniej 3 lata stażu pracy (lub wykonywania działalności gospodarczej).

Rozporządzenie (w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych), wydane jako akt wykonawczy z upoważnienia tej ustawy, uszczegóławia te wymagania w załączniku (część: Stanowiska kierownicze urzędnicze). Dla stanowiska Kierownika Referatu (lub komórki równorzędnej) wprost określa minimalny staż pracy na poziomie   4 lat oraz wykształcenie wyższe.

Urząd nie może wybrać sobie "łagodniejszego" kryterium z ustawy.

Rozporządzenie zawęża i doprecyzowuje krąg osób uprawnionych.

Wymóg 3 lat stażu  w ogłoszeniu na kierownika referatu sztucznie zaniża kryteria, co dopuszcza do konkursu osoby niespełniające powszechnie obowiązujących norm kwalifikacyjnych. Jest to jawne złamanie przepisów prawa.

Brak wymogu nieposzlakowanej opinii w ogłoszeniu

Zgodnie z art. 13 ust. 2 pkt 3 ustawy o pracownikach samorządowych, ogłoszenie                    o naborze musi bezwzględnie określać wymagania związane ze stanowiskiem, ze wskazaniem, które z nich są niezbędne.

Posiadanie nieposzlakowanej opinii jest ustawowym, bezwzględnym wymaganiem wobec każdego urzędnika i kierownika w samorządzie (art. 6 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 6 ust. 3 ustawy).

Pominięcie tego zapisu w treści ogłoszenia o naborze na stanowisko urzędnicze to wada formalna procedury rekrutacyjnej. Kandydaci muszą wiedzieć, jakie kryteria formalne zostaną zweryfikowane (zazwyczaj poprzez złożenie stosownego oświadczenia pod odpowiedzialnością karną).

 Brak zakresu czynności (zadań)

Ustawa w art. 13 ust. 2 pkt 4 wprost nakazuje, aby ogłoszenie o naborze zawierało "wskazanie zakresu zadań wykonywanych na stanowisku". Brak określenia tych obowiązków uniemożliwia przeprowadzenie transparentnego, otwartego i konkurencyjnego naboru, ponieważ kandydaci nie wiedzą, z jakiej wiedzy i umiejętności będą egzaminowani podczas rozmowy rekrutacyjnej czy testów.

Warto się zastanowić co z tym ewidentnym brakiem poszanowania prawa można zrobić?

Prowadzenie naboru w ten sposób rażąco narusza zasadę otwartości i konkurencyjności rekrutacji publicznej. Jeśli ten nabór zostanie sfinalizowany:

1. Skarga do Wojewody: Wojewoda jako organ nadzorczy nad samorządem może poddać procedurę kontroli.

2. Zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy : Naruszanie procedur naboru w administracji publicznej i zatrudnianie osób bez kwalifikacji ustawowych podlega kontroli inspektorów pracy.

3. Odpowiedzialność dyscyplinarna/karna kierownika jednostki jakim jest BURMISTRZ. Kierownik urzędu (np. wójt, burmistrz, starosta), podpisując umowę z osobą, która ma 3 lata stażu na stanowisku wymagającym 4 lat, naraża się na zarzut przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków (art. 231 Kodeksu karnego) oraz naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Taka umowa  została już podpisana w roku 2025.


Kolejny taki „wadliwy” nabór jest w toku.


DO ZAŚ …

cdn.

4 komentarze:

  1. podmieniają lub ukrywają dowody i to jest udokumentowane na znaczną skalę o lat wielu
    w wielu Wydziałach.
    dowody posiadamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszechwiedząca kadrowa nie zna przepisów czy nie dopilnowała naboru

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież wszyscy wiedzą , że urzędnicy muszą pracować pod dyktando „wszechwiedzącego.”

    OdpowiedzUsuń
  4. Doszło do tego że pracownicy jeden na drugiego donoszą
    Nie jest już potrzebna opozycja i patrzenie na ręce władzy
    Gratulacje
    Pobrzednikowi coś takiego się nigdy nie udało

    OdpowiedzUsuń