poniedziałek, 17 sierpnia 2026

CZY BURMISTRZ CZEKA NA TRAGEDIĘ ?

Park w Brodach zagrożeniem dla mieszkańców, a Burmistrz milczy!

Powalone konary, powalone drzewa na nowo wyremontowanych alejkach i realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia spacerowiczów – tak wygląda dziś park w Brodach.









Choć ekspertyzy dendrologiczne jasno wskazują na fatalny stan drzewostanu, władze gminy                         z Burmistrzem Tadeuszem Stelą na czele zdają się nie dostrzegać problemu.

Zdecydowany opór przeciwko tej opieszałości stawia radny Rady Miejskiej Marcin Zadora, który                    interpelacji domaga się natychmiastowych działań.

Link do interpelacji. 


https://bip.malopolska.pl/api/files/4219984






Zdjęcia z parku w Brodach mówią same za siebie.

Potężne drzewo wyrwane z korzeniami legło w poprzek nowo zmodernizowanej ścieżki parkowej. Ścieżki, po której codziennie spacerują rodzice z dziećmi, seniorzy oraz osoby szukające odpoczynku.

Tym razem skończyło się tylko na połamanych gałęziach i zniszczonej nawierzchni. Ale co stanie się następnym razem? 


To pytanie nie daje spokoju radnemu miejskiemu Marcinowi Zadorze, który po raz kolejny interweniuje w sprawie bezpieczeństwa w Brodach.

11 sierpnia 2026 roku złożył na ręce Burmistrza Tadeusza Steli oficjalną interpelację, w której merytorycznie punktuje „grzechy zaniechania” ze strony włodarza gminy.


„Z analizy udostępnionego operatu dendrologicznego wynika wprost, że stan zdrowotny i techniczny drzewostanu na terenie parku w Brodach jest mocno zróżnicowany, a kondycja kilkudziesięciu drzew została oficjalnie sklasyfikowana jako zła. Przeprowadzone ekspertyzy jednoznacznie wskazują na realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających na tym terenie” – podkreśla w swoim piśmie radny Marcin Zadora.


Dla radnego kluczową kwestią jest prewencja. Jak zauważa radny Marcin Zadora, powalone w lipcu br. drzewo nie było nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, lecz  jest dowodem na czynne i stałe zagrożenie, które w każdej chwili może doprowadzić do tragedii.

Radny Marcin Zadora bezkompromisowo staje po stronie mieszkańców, pytając, dlaczego teren, który powinien służyć rekreacji, stwarza niebezpieczeństwo, a Urząd Miasta nie podejmuje wystarczających działań zabezpieczających.


Co jest powodem że Burmistrz Tadeusz Stela nie reaguje na zagrożenia dla życia i bezpieczeństwa mieszkańców?


Postawa Burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej budzi coraz większe oburzenie. Mimo że magistrat dysponuje oficjalnym operatem dendrologicznym, z którego jasno wynika, że kilkadziesiąt drzew stanowi zagrożenie i kwalifikuje się do pilnej wycinki lub zabiegów pielęgnacyjnych, realnych i skutecznych kroków wciąż brakuje.

czwartek, 13 sierpnia 2026

BURMISTRZ TADEUSZ STELA - PROMOCJA TRZEŹWOŚCI.

 W DNIU UROCZYSTOŚCI KOŚCIELNYCH W KALWARII MOŻESZ OCZYWIŚCIE KUPIĆ PIWO.  JEDNAK ZA SPRAWĄ TAJNEGO DEKRETU TADZIKA NIE KUPISZ BROWARA DO OGÓRA BO CAR ZAKAZAŁ TEGO PRAWA JEDNEMU STOWARZYSZENIU W GMINIE, I TO TYLKO  TEMU JEDNEMU W KALWARII W DODATKU NA IMPREZĘ PLENEROWA.  POZA MIASTEM ZIMNY TRUNEK DZIĘKI INNEMU STOWARZYSZENIU LAŁ SIĘ WIADRAMI. 


Magistrat i jego twarz zwana „jeszcze„ burmistrzem chwalą się sukcesem w postaci „V ogórka kalwaryjskiego”.

Chłopie – gdyby sukces gryzł cię po łydkach to być się nie zorientował.


Ludzi, w porównaniu z poprzednimi „ogórkami” było znacznie mniej – obecna impreza - szału nie było.

Wymyślił sobie nasz  „abstynent”, że sierpień jest miesiącem trzeźwości (nie dał zgody na sprzedaż piwa) i położył imprezę na łopatki.


Po pierwsze:

Chłopie dla twojej wiadomości – nie widziałem, żeby się ktoś jednym czy dwoma piwami nachlał.


Po drugie:

Jest tkz „Odpust kalwaryjski” w marcu i sierpniu – alkohol nie jest sprzedawany, ale piwa nikt nie blokuje.

Znalazł się „święty Tadeusz” i wprowadza prohibicję wg swojego pomysłu?

Sukces tej imprezy taki znowu spektakularny nie był, o czym piszą gadzinowe strony – w porównaniu   z poprzednimi „ogórkami” to szału nie było.

Ludzie przyjeżdżali, ale szybko się ewakuowali. Nastrój był kiepski?

Dzięki naszej władzy czy też jej pomysłom, zwiększyła się frekwencja na imprezach odbywających się w tym samym czasie w innych miejscowościach.

Nasz  „fan trzeźwości”  nie wydając koncesji Stowarzyszeniu na handel piwem wsparł lokalną Żabkę (szczególnie tę w okolicy stadionu). Kolejka końca nie miała. Jedna z możliwości zarobku przez Stowarzyszenie poszła się bujać.

Taki dorosły i nie wie, że ludzie jak chcą się napić to alkohol się znajdzie ?

Ludzie pomimo wymuszonej „trzeźwości” JEDNAK trzeźwi nie byli.

Podobno nawet policja i pogotowie interweniowało – co Tadeuszu – przyjechali do trzeźwego?

Promocja trzeźwości też była – przed „pierwszą damą” i publicznymi osobami wśród których był też WUC stały piwa „0”% (informacja od przechodzącego zdziwionego mieszkańca).

Nie było też jakiegoś szału we wsparciu przez polityków – gości(VIP).

Z obserwacji i zdjęć (lokalne paparazzi) wynika że to tylko jeden mało znaczący w polityce  poseł  był tym Vip-em.

Burmistrzu można powiedzieć – prowadzisz nas i naszą  gminę na mieliznę polityczno – ekonomiczną.

Kolejną „małą” nieścisłością jest informacja o hojności włodarza na realizację „ogórka”.

Opłacany przez burmistrza A.Famielec (kalwaria 24) pisze o 20 tys („...Łączna wartość wsparcia Gminy Kalwaria Zebrzydowska związanego z organizacją i programem V Festiwalu Ogórka Kalwaryjskiego wyniosła ponad 20 tys. Zł…”)  Z wiarygodnego źródła wiemy, że na organizację tej imprezy przekazał burmistrz Stowarzyszeniu 10 tys.

Dlaczego taka rozbieżność w informacji?

Nie byłoby to pierwszy raz gdy ten bloog pisze bez pokrycia w faktach.

Prezes Baluś – jak tam na tym koncie ta kasa - pływa?


Kto w końcu mówi prawdę?


Na marginesie – nagrody dla Kół Gospodyń to nagrody – chciałeś to dałeś, a nie wliczaj tego w koszty organizacji.

Jeszcze malutki drobiazg – po raz kolejny pokazano że Stowarzyszenie Jana Pawła II to T.Baluś. Czy to jest świadome działanie, że nie są pokazane członkinie stowarzyszenia, te które działają, robotę cała odwalają a twarz pokazuje T.Baluś? To nie pierwszy raz.

To właśnie te  Panie  są duszą tego stowarzyszenia i to one całą „robotę” odwalają.

Ten lanser – jak go znam, to tylko bieganina i włażenie w zadnie mięśnie pewnej władzy.

Nie wiesz  malutki, że  roboty w gminie nie dostaniesz, bo on wie jak się kończy kumpelstwo  z kimś komu ufać nie można (swój swojego rozpoznaje)?


Do ZAŚ… Co ci umknie burmistrzu my dostrzeżemy ...


PS

Poseł też dołożył kasę do zakupu nagród w postaci tych termosów - jak widać z wielkim uśmiechem je przekazywał?

Może myśmy zapłacili, a ten chętnie rozdawał?

środa, 12 sierpnia 2026

Swego pod nosem nie widzi, ale to czyjeś pod lasem już tak ?

W gabinecie tv – takie 50 in na plusie i pełna inwigilacja, a czy na komórce też nas władza śledzi?


Do Rady Miejskiej wpłynęła skarga na Radnego/ą., jakoby dopuścił/a się łamania prawa.

Chodzi o RODO.

Nie jest tajemnicą dla wielu, że ta sytuacja jest na rękę naszemu WUC-owi.

Czy to jest akcja odwetowa, czy po prostu kolejny raz okazało się że radni nie mają pojęcia co robią, co im wolno - co stanowi łamanie prawa, a może są odpowiednio motywowani do podejmowania działań jak władza sobie życzy?

W pamięci mamy te liczne uchwały (intencyjne) podsyłane do przegłosowania, które stoją w sprzeczności nie tylko z prawem ale i obyczajem moralnym  – a jednak „łapki” radnych idą w górę, tak bezmyślnie ze szkodą dla mieszkańców?

Wielu obserwowało liczne „potyczki” Radnej i byłego kierownika GK wręcz z zapartym tchem.

Lubi się szukać u kogoś co u siebie mocno nie tak?

Można by zadać pytanie Wuc-owi.

Czy monitoring w urzędzie rejestruje też głos?  Plotka głosi, że tak. Nie jest też tajemnicą, że wizyty w urzędzie osób będących na liście „nie lubię pani/pana” są mocno monitorowane, a w ślad za nimi pojawia się np. Sekretarz lub osoba wysłana powiedzmy przez nią czy może i samego Wuca – czy jest to możliwe żeby to były przypadki ?

Czy to jest dopuszczalne prawnie taka inwigilacja?

Na w komóreczce Wuc  ma aplikację monitorującą pracowników i mieszkańców?

Czy prawdą jest, że do monitoringu będącego własnością gminy miały dostęp osoby nieuprawnione?

Kto w chwili obecnej ma prawny dostęp do monitoringu (każdego)?

Czy my jeszcze w Demokratycznym kraju/gminie żyjemy, czy to już białoruski system Wuc wprowadził ?


Powracając do skargi – treść skargi powinna być jawna, nie zamiatamy pod dywanik panie przewodniczący – tak żeby również mieszkańcy mogli ocenić czy zasadnie ktoś tę skargę składa, czy może jest to jakiś akt wendetty?

Radny jest osobą publiczną i wszystko co dotyczy działalności związanej z wykonywaniem mandatu jest jawne, w tym też skargi na  osoby publiczne są jawne.

Co z tym przewodniczący Paweł Hebda zrobi – zamknie się temat wśród swoich (jeden klub wzajemnej adoracji Wuc-a)?

Przypomnę jeszcze na koniec.

Niestety, sam Wuc miał problem z utrzymaniem informacji niejawnej.

Informacja, która wypłynęła uderzyła w pewną rodzinę a szczególnie w dzieci. Zamieszany w plotkowanie o mieszkańcach był też jeden z Sołtysów.

Wstyd, że tacy ludzie  zarządzają  informacjami niejawnymi, a przede wszystkim  że ma do nich pełen wgląd.


Niestety nie mamy możliwości odcięcia takich osób od informacji dotyczących naszej osoby. Musimy wierzyć że to są przypadki odosobnione.

Ale, nie miejcie złudzeń – tak to działa. Plotka żyje i karmi się ….


Do zaś….

wtorek, 11 sierpnia 2026

Czy zmiana burmistrza nam się opłaciła?

 Burmistrz wielokrotnie publicznie powoływał  się na chrześcijańskie wartości, typu :

„...Matka Boska widzi i oceni ….”


Pozwólcie że w ślad za nim zacytuję :


„Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną”

Biblia, Księga Przysłów,Przypowieści Salomona  (16,18).


Czy się nam opłaciła zmiana burmistrza.


Nowe nie znaczy dobre.

Nowego wprowadził dużo. Wielu, wielu zawiódł i musimy dotrwać do jego końca kadencji.

Chyba że ktoś to referendum w końcu zrobi – oby szybko, bo dług rośnie wykładniczo.


Gdzie te inwestycje? BRAK

Gdzie spełnienie obietnic wyborczych ? BRAK


Mało tego – nie dość że nie ma inwestycji to te które są to ekonomicznie są oderwane od logiki finansowej. Mało dzieci – drogie sale.

Mało tego – czy to arogancja, pycha, ignorancja … doprowadziły do tego, że Burmistrz  Tadeusz Stela stracił, zaniechał kontynuowania  wielu możliwości, które podał mu na tacy odchodzący burmistrz.

Mistrzostwem ignorancji i lekceważenia mieszkańca była utrata podczas jego administratury i przewodnictwa w radzie społecznej SP ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej nocnej i świątecznej opieki medycznej w przychodni kalwaryjskiej.

Teraz poprzez popieranie kierownik tracimy drogi i potrzebny sprzęt medyczny dotowany przez środki unijne w wysokości 94%.

 

Jak te działania, czy też brak działania można nazwać?


Polak zawsze mądry po czasie – niestety to połowa kadencji i wzrost zadłużenia przy braku inwestycji, ewidentnym szkodzeniu interesom mieszkańca poraża.

Kto to udźwignie za te ok 3 lata? Kredyt goni kredyt a kalwaria umiera.

Połowa jego kadencji prawie za nami.

To najwyższy czas na rozliczenia poczynań władzy.

Przez ponad dwa lata obserwujemy poczynania „nowego”– w jaki sposób zarządza naszym majątkiem, jak są wydawane środki publiczne i jak jest mocno ograniczony dostęp do informacji publicznej, zadłużanie, brak inwestycji…

Po dwóch latach mamy prawo oczekiwać przede wszystkim rezultatów, a nie kolejnych obietnic i majaków sennych bez pokrycia.

Kampania się skończyła wiele miesięcy temu – czas na rozliczenia i podsumowania – jakie są rezultaty  zarządzania przez obecnego włodarza Tadeusza Stelę.

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Ja tu rządzę !!!

Już pisaliśmy, jak nowy „jeszcze” burmistrz Tadeusz Stela zarządził, żeby służba wchodziła bocznym wejściem. Z obserwacji jakie poczyniliśmy tak też się dzieje – w większości.

Czy ulubieniec z drogownictwa (spóźniający się) też tym wejściem wchodzi czy jak gość na trzech ( co najmniej ) umowach głównym wejściem się wślizguje? Czy ten elektroniczny czytnik wejść/wyjść go zdyscyplinował?

Sam Wielki Tadeusz wejściem bocznym wchodzi.

Przejście jest dość ograniczone – szerokością do wielkości/szerokości pasa najważniejszego „bufona” w tej gminie (120cm)?

Nie jest tajemnicą, że przejście stanowi swoisty „składzik” wypełniony  szafami, pudłami i tylko najwyższy wie czym jeszcze.

Tadzik doprowadził pracowników urzędu, urzędników do kolejnego poniżenia stwarzając zagrożenie dla ich bezpieczeństwa.

Nie jesteście Panie i Panowie - godni wejścia do pracy przez drzwi drzwiami główne, tylko jak służba szybko i anonimowo  – to takie literackie – choć nie podejrzewam WUC-a o czytanie ambitnych powieści.

Czy to przejście spełnia wymogi – przede wszystkim BHP?

Pisaliśmy o sznurku, który nowy „jeszcze burmistrz” zarządził rozwiesić przy wejściu na schody – dolny korytarz. Sznur ten blokuje wejście na górę  tyko mieszkańcom.

Wpadł WUC na genialny pomysł - drzwi są zamknięte a za nimi   pani „pomyka” oczekując kiedy wskazówka wskoczy na  odpowiednią godzinę. (7:30)

Nie ma znaczenia jaka jest pogoda, jaka jest temperatura – wejść się nie da – drzwi zamknięte.

Jest światełko w tunelu – woda dla pieska w miseczce stoi, ale gdzie woda dla mieszkańca oczekującego pod drzwiami?

Czego się obawia WUC, jakie fobie go męczą ? Ludzi się obawia ?

Poprzednik nie miał widocznie fobii bo ludzie mogli wejść i poczekać na otwarcie referatu Komunikacji w warunkach przyzwoitych, nie narażać się na przegrzanie, czy wyziębienie.

Kto ci płaci burmistrzu – czy nie jest to właśnie ten, który pod tymi drzwiami musi stać bo twoja decyzja zamyka mu drzwi przed nosem?


Wybory blisko - sam osobiście włączę się w akcję uświadomienia ludzi jakim jesteś złym wyborem.

Jaki jest stan gminy po twoich i twoich kolesi rządach.

Nie zapomnę o twoich pomagierach (min radny Janusiewicz, Hebda i inni) – są współwinni temu, że gmina upada

 

Warto przeczytać i zastanowić się nad sensem słów Magdaleny Szpunar:


  „ Kiedy patrzysz na zło i przymykasz oczy

ono nie znika staje się tylko bardziej zuchwałe

kiedy patrzysz na zło i udajesz że nie ma

ono nie znika staje się tylko bardziej śmiałe


Kiedy patrzysz niewidzeniem na zło

to jest współudział

ono czeka na obojętność

na milczące przyzwolenie wszystkojednych


Kiedy patrzysz na zło i odwracasz głowę

ono właśnie żeruje

robi wtedy co chce pożera łapczywie

od niepatrzenia nie znika”.