środa, 5 sierpnia 2026

Czy to jest prawnie możliwe?

TA RADA WSZYSTKO PRZEPCHNIE I WIELE  NIE ZOBACZY JAK „WUC” NAKAŻE.


Jeśli prawo dopuszcza to, czy moralnie to jest uzasadnione (mieszka w gminie w której nie wykonuje mandatu radnego)?


„Jeżeli radny przestaje stale zamieszkiwać w gminie, w której uzyskał mandat, skutkuje to utratą prawa wybieralności. Prowadzi to do obligatoryjnego wygaśnięcia jego mandatu radnego. O fakcie tym, po stwierdzeniu utraty zamieszkania, decyduje rada gminy w drodze uchwały”


Radni mieszkają w innych miejscowościach (okręgach), innych gminach a kandydują gdzie indziej.

Adres zamieszkania- adres zameldowania – to dwie różne rzeczy.


Radny z Przytkowic Robert Rudecki – mieszka w Woli Radziszowskiej z rodziną a kandyduje w Przytkowicach.

Radny Piotr Jasnusiewicz mieszka w Barwałdzie Górnym, a kandyduje w Kalwarii Zebrzydowskiej.  Tu historia jest ciekawa, gdyż wyborcy miel go dość w jednym okręgu i było ryzyko że nie otrzyma poparcia,  to wskoczył na drugi okręg. Tu konkurencją był dla niego Łukasz Dragan. Przeciw Ł.Draganowi kandydował brat burmistrza i szwagier  P. Janusiewicza – Piotr Stela (nie zdobył mandatu). Pozostały jeszcze 2 okręgi do wyboru. Który ‘szwagier” załapie?


Jeśli mowa o takich „motylach” w zamieszkaniu to Piotr Janusiewicz mieszka w tej gminie, ale sytuacja w której radny mieszka z rodziną w sąsiedniej gminie a kandyduje z innej to już mocne zagranie. Tu traci się mandat za taką fikcję. To jest nie jest pierwsze takie zagranie radnego Roberta Rudeckiego. W poprzednich wyborach też mieszkał w Woli.

To jest ewidentne łamanie prawa.


A czy pozostali Radni  Miejscy wiedzą o tym łamaniu prawa? Z całą pewnością wiedzą.

Od wielu lat są kolegami i trudno jest uwierzyć, że nie widzą o tej fikcji prawnej, tym bardziej że jeden z radnych to brat.

Czy ta rada miejska nie po raz pierwszy „przymyka oczy” na łamanie prawa ?

Gdzie ta wasza moralność i cała reszta?


Czy mandat radnego i stołek urzędniczy (np. Burmistrza)  zwiększa możliwości w załatwieniu pracy dla swoich bliskich w samorządzie czy jednostkach podległych samorządowi ?


O tym już niebawem.


wtorek, 4 sierpnia 2026

Jak nas Burmistrz i Rada Miejska wodzą za przysłowiowy nos.

Znowu „nabici w butelkę”?


Czy ta rada nosi długie spodnie? O kobietach w radzie nie będę wspominał bo są w znacznej mniejszości. Tu jak widać rządzą panowie, a szczególnie tej jeden, któremu się wydaje, że gmina to jego prywatny folwark.

Wygrał wybory burmistrz i poniżsi radni? NIE – oni dostali mandat zaufania od mieszkańców – zostali przez mieszkańców wybrani do wykonania pracy, za która otrzymują sowite wynagrodzenia. Zostało im powierzone przez nas zadanie.

W niektórych przypadkach radni oszukali wyborcę – tym zajmiemy się niebawem.

Wybory przez wielu kandydatów są traktowane jak bieg po zwycięstwo, które ma przynieść władzę, możliwości i pieniądze, oraz wkręcenie swoich bliskich na intratne stołki w gminie i etc.

Brak szacunku do wyborcy to już norma w tej politycznej rzeczywistości. Bez znaczenia czy to jest polityka ta mała/lokalna, czy ta większa – powiatowa, wojewódzka czy też krajowa.

Politycy traktują nas jak potencjalnych żywicieli i tylko na widzą tuż przed wyborami rzucając nam w twarz tymi „kiełbasami” bez moralnej czy prawnej odpowiedzialności.


Poniższy skład odpowiada, czy też jest we współodpowiedzialności za liczne porażki w SP ZOZ Kalwarii Zebrzydowskiej w tym zatrudnienie (ja myślę) największej porażki personalnego zatrudnienia (kierownik).


Krótko:

za zakupem sprzetu medycznego, który miał służyć mieszkańcom od lipca 2026r był tylko jeden radny – Radny Powiatowy Marcin Brózda.

Spotkanie opuścił Łukasz Dragan przed głosowaniem (powodu opuszczenia spotkania nie znamy)


 

Skład Rady Społecznej SP ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej

od dnia 19 sierpnia 2024 roku:


1. Tadeusz Stela – Burmistrz Miasta Kalwaria Zebrzydowska – jako przewodniczący,

2. Marcin Brózda – przedstawiciel Wojewody Małopolskiego – jako członek

3. Łukasz Dragan – jako członek

4. Leszek Spiewak – jako członek

5. Robert Rudecki – jako członek

6. Jolanta Krzeszowska-Mirocha – jako członek

7. Piotr Janusiewicz – jako cżłonek

8. Tadeusz Wilk – jako członek

9. Wiesław Łuczak – jako członek


piątek, 31 lipca 2026

Czy Tadeusz Stela – zwany „jeszcze burmistrzem” ukrywa przed mieszkańcami fakty związane z licznymi nieprawidłowościami, których owocem są liczne pisma organu ścigania?

Przeczytajcie i sami oceńcie – tego nie znajdziecie w „gadzinowych” mediach – opłacanych przez burmistrza z naszych podatków.

Dlaczego np. Kalwaria 24, Wrzuć info i reszta  nie zainteresuje się tymi faktami?

Czy powód stary jak świat – to KASA?

Wielu informacji na próżno szukać w tych podobno „niezależnych” mediach.

Miłej lektury.

Festiwal Uników czy Brak Transparentności?  

W naszym magistracie to może być dwa w jednym?

Pytania o Praworządność w Urzędzie Miasta Kalwarii Zebrzydowskiej

Gdy radny wykonuje swój ustawowy obowiązek i dopytuje o interwencje organów ścigania, urząd odpowiada prawną ekwilibrystyką.

W tle pojawia się zatrważająca liczba około 280 pism z prokuratury.

Jawność, transparentność oraz bezwzględne poszanowanie zasad praworządności to nie puste hasła czy dekoracyjne opisy w lokalnych biuletynach – to fundamenty, na których opiera się zaufanie obywateli do władzy samorządowej. Mieszkańcy każdej gminy mają ustawowe prawo wiedzieć, w jaki sposób zarządzany jest ich majątek oraz czy lokalne instytucje działają w granicach prawa. Tymczasem sprawa interpelacji radnego w Kalwarii Zebrzydowskiej rzuca cień na praktyki stosowane przez tamtejszy Urząd Miasta.

Rola Radnego: Sprawowanie Mandatu w Interesie Społecznym.

Ale czy tych 11 radnych ten mandat sprawuje w naszym czy swoim interesie?

Radny miejski nie jest jedynie statystą podnoszącym rękę podczas głosowań nad uchwałami.  Podstawowym zadaniem radnego, wynikającym bezpośrednio z mandatu zaufania publicznego, jest kontrola działalności organów gminy oraz rzetelne reagowanie na docierające od mieszkańców sygnały o nieprawidłowościach.

Gdy w przestrzeni publicznej pojawiają się doniesienia o możliwych uchybieniach czy śledztwach, radny ma wręcz moralny i prawny obowiązek dążyć do pełnego wyjaśnienia sprawy.

Właśnie w wykonaniu tego zadania jeden z radnych skierował do Burmistrza Miasta Kalwarii Zebrzydowskiej interpelację. Powołując się na art. 24 ust. 2 i 3 ustawy o samorządzie gminnym (u.s.g.), złożył formalny wniosek o podanie liczby pism kierowanych do gminy przez prokuraturę i organy ścigania od 30 czerwca 2024 r. oraz o udostępnienie ich kopii.

Skala Problemu: Około 280 Pism z Organów Ścigania

Z oficjalnej odpowiedzi Urzędu Miasta wyłania się informacja, która musi budzić niepokój mieszkańców i radnych: w wymienionym okresie do urzędu wpłynęło około 280 pism z prokuratury oraz innych organów ścigania. Tak duża intensywność korespondencji śledczej rzuca uzasadnione podejrzenie, że w gminie dzieją się sprawy wymagające pilnego, niezależnego wyjaśnienia.

Proceduralna Pokrętność i Brak Logicznej Spójności

Sposób, w jaki Urząd Miasta w Kalwarii Zebrzydowskiej zareagował na zapytanie radnego, rodzi poważne pytania o intencje organu wykonawczego. Z jednej strony odpowiedź na interpelację została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) i urzędnicy uznali jej formalny charakter, podając zbiorczą liczbę pism. Z drugiej zaś strony – w odniesieniu do żądania udostępnienia kopii dokumentów – urząd nagle zmienił kwalifikację pisma, twierdząc, że ma być ono rozpatrywane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, a nie w trybie interpelacji radnego.

W tej interpretacji wyraźnie brakuje spójności logicznej oraz właściwych podstaw prawnych:

Mieszanie reżimów prawnych i błędna powaga KPA: Urząd w swoim piśmie powołuje się na art. 222 Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA), wywodząc z niego zasadę, że o kwalifikacji pisma decyduje jego treść, a nie tytuł. Taka argumentacja jest w tej sytuacji całkowicie chybiona – przepisy KPA nie mają zastosowania do instytucji interpelacji radnego, która jest autonomicznym instrumentem kontroli samorządowej uregulowanym w ustawie o samorządzie gminnym.

Ignorowanie odrębności mandatu radnego: Radny wykonujący uprawnienia z art. 24 u.s.g. działa w osobnym trybie ustrojowym. Przepis art. 24 ust. 3 u.s.g. wprost przyznaje radnemu prawo do uzyskiwania informacji i materiałów od wójta/burmistrza bez konieczności przechodzenia przez procedury wnioskowe przewidziane dla zwykłego obywatela w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Spychanie radnego na ścieżkę ogólnodostępną i żądanie od niego „doprecyzowania i zawężenia wniosku” stanowi próbę utrudnienia wykonywania mandatu kontrolnego.

Wydłużanie terminów: Nakładając na pismo gorset ustawy o dostępie do informacji publicznej, organ natychmiast skorzystał z możliwości przedłużenia terminu odpowiedzi aż do września 2026 r., tłumacząc to „koniecznością analizy dokumentacji”. Jest to klasyczny zabieg zwłoki, który sprzeciwia się zasadzie szybkiego i przejrzystego wyjaśniania spraw publicznych.

Co Ukrywa Urząd Miasta?

Opisywana sytuacja stawia władze gminy w bardzo złym świetle. Skoro magistrat sam przyznaje, że skala pism z organów ścigania sięga setek (ok. 280), a jednocześnie stosuje prawną ekwilibrystykę, byle tylko nie udostępnić radnemu wglądu do tych dokumentów w trybie interpelacji, w głowach mieszkańców musi pojawić się naturalne pytanie: czy w urzędzie dzieje się coś niepokojącego?


Praworządny i pewny swoich racji urząd nie chowa się za niespójnymi opiniami prawnymi i nie odwleka odpowiedzi o kolejne miesiące. Przejrzystość wymaga, aby wyciągnąć karty na stół. Próby proceduralnego blokowania dostępu do informacji kontrolnej nie sprzyjają D zaufania – przeciwnie, utwierdzają opinię publiczną w przekonaniu, że w Kalwarii Zebrzydowskiej przejrzystość przegrywa z biurokratycznym unikiem.


https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,a,2905977,interpelacja-z-09072026-r-w-sprawie-udzielenia-informacji-publicznej-dotyczacej-liczby-pism-prokurat.html


PS. może być wiele pozwów bo Podatnik jest nabijany w butelkę?


     Pomyłka Urzędnika = zysk gminy = strata Podatnika/Mieszkańca – o tym już niebawem.


CDN.

czwartek, 30 lipca 2026

KASTING DO SEKRETARIATU…?

Walka o stołek - która będzie lepsza, która którą „wygryzie”?

Zwolniło się miejsce w najważniejszym z referatów (sekretariat) w naszej gminie i zaczął się bieg do fotela po Pani Halinie S.


Trudno będzie sprostać wymaganiom (nie tylko Tadzika). Do tej pory profesjonalizm był wypracowany przez lata praktyki i pewnej dyscyplinie, a teraz gusta naszej władzy są inaczej można rzec – „wyszukane”, i wymagania nie szczególnie wysokie, więc będzie ciekawie. Widać to na przykładzie zatrudnień, takich z d...py. Taki nowo przyjęty jest bez zakresu czynności i może sam zdecydować w którym referacie chce pracować. Taki nastał czas, braku profesjonalizmu i luzactwa w tej gminie, przy stylu zarządzania i zatrudniania Tadzika, jeszcze burmistrza?


Przykład jeden z licznych - pozyskaniem środków zewnętrznych może zajmować się osoba nie mająca doświadczenia. Jeśli doradcą jest nauczycielka w szkole podstawowej … itd. (o tym profesjonaliźmie w zatrudnieniach w innym podejściu) …


Ale do rzeczy …


Bieg do stołka po Pani H.S.


Jedna to niezastąpiona inspektorka Izabella B (pomoc i prawa ręka sekretarz – pamiętamy, że wg niej – gdyby nie ta pomoc to sekretarz nie trafiłaby za przepisami (coś w tym jest widząc jak odpowiada na pytania w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej).


Kolejna „gwiazda areny urzędniczej a może kastingu, jest druga pomoc dla sekretarz, była kierownik, która odeszła w niejasnych okolicznościach z referatu PDG a później kilkakrotnie bez powodzenia aplikująca na kilka stanowisk w magistracie, ale ostatecznie została przechowana w poczekalni Tadzika jakim jest CKSiT.


A teraz szczególna „perełka” pani z PDG – pani Kasia. Tu wdzięczny temat i historia do osobnego opisania.


Nie będziemy uprzedzać faktów. O Pani inspektor Kasi i historię zatrudnienia osób powiązanych ... już niebawem…


PS.


A może zatrudnić w sekretariacie „der Schmetterling-a”– doświadczenie z pracy w sekretariacie ma a sama współpraca z Panią Izabellą byłaby szczególnym tematem dla czytelnika. Może czas wyciągnąć z tej przechowalni tegoż człowieka.


Zanim wyciągnie te „haki” – którymi się tak chwali.


Do zaś

wtorek, 28 lipca 2026

Czy dojdzie do zakupu sprzętu medycznego – czy wykiwają nas lokalne władze?

 „Katarzyna Kupisz, dyrektor Samodzielnego Publicznego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej (SPGZOZ) w Bochni, została zwolniona dyscyplinarnie w lipcu 2026 roku. Decyzję o rozwiązaniu umowy w trybie natychmiastowym podjął wójt Gminy Bochnia”


Powody zwolnienia – jakieś podobieństwo do naszej kierownik? :


„...ujawniono również rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym a informacjami przekazywanymi przez dyrektor zarówno wójtowi, jak i Radzie Gminy Bochnia. …”


https://bochnianin.pl/156669/gmina-bochnia-trzesienie-ziemi-w-gminnym-zoz-dyrektor-placowki-zwolniona-dyscyplinarnie/#google_vignette


Warto przypomnieć po co burmistrz zwołał nadzwyczajną sesję rady miejskiej w dniu 27.07.2026 r.

Kto był świadkiem tej „imprezy” – osobiście, czy online -wie, że burmistrz manipuluje  informacjami, a już z cała pewnością nie powiedział prawdy o głosowaniu rady społecznej SP ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej, że nie wspomnę o jego standardowych pretensjach o krytykę jego władania. Czy wyrósł z przedszkola – ciężko orzec?

Na sesji twierdził że Rada Społeczna była za zakupem  sprzętu medycznego – co stoi w sprzeczności z prawdą.

Przypomnijmy:

Głosowanie za tomografem i pozostałym sprzętem medycznym tylko jeden Radny Powiatowy Marcin Brózba,

Dwóch Radnych opuściło tę „hucpę” przeciw mieszkańcom,

Burmistrz (przewodniczący Rady Społecznej) wstrzymuje się od głosowania – choć lobbował przeciw zakupowi,

Pozostali radni głosowali przeciw zakupowi.

Co się zmienia podczas głosowania na nadzwyczajnej sesji rady miejskiej?

Za zakupem głosuje 12 radnych,

Trzech radnych - przeciw/wstrzymanie się od głosowania to niestety jest to samo w naszej ocenie  (J.Krzeszowska-Mirocha, E.Pacut, T.Wilk) – jakie jest wasze uzasadnienie dla takiej postawy?


Kolejną nieścisłością w wypowiedzi burmistrza jest zapewnienie, że leży mu na sercu dobro mieszkańców.

Mam wątpliwości, w świetle zdarzeń jakich owocem jest utrata nocnej i świątecznej opieki medycznej w sp zoz w Kalwarii Zebrzydowskiej (przychodnia kalwaryjska).

To przez jego nieudolność (współudział lub brak działania) straciliśmy te usługę.

Teraz – brak działania i gra na czas może spowodować, że utracimy dotację 94% ze środków unijnych na zakup sprzętu medycznego, który podniósł by znacznie wyposażenie i możliwości naszej przychodni.

Przypomnieć też trzeba, że zadanie to powinno być realizowane w lipcu 2026 roku.

Kierownik Beata Kuszczak wydłuża czas realizacji do lipca 2027r.

Wszystko dzieje się za zgodą Burmistrza Tadeusza Steli.

Czy ta dotacja nadal będzie w roku 2027 i czy również będzie na poziomie 94% ?

To jest ewidentna gra na czas.

Mieszkańcy ‘szeptają’ o prywatyzacji - wszystko jest możliwe w kadencji tego burmistrza.


Do Zaś…

cdn…


PS -  prawnik i z liczeniem problem?

3 lata od lipca 2023 to lipiec 2026 a nie lipiec 2025. Więc jeśli by Pani utrzymała terminy to pismo wojewody byłoby aktualne. Kto słuchał sesji to wie o czym piszę.


piątek, 24 lipca 2026

Uwaga, komunikat!

 WAŻNA SESJA 27.07.2026 R GODZ 14:00 SALA SESYJNA  przy ul. Targowej w Kalwarii Zebrzydowskiej


RADNI  będą decydować o zakupie :


file:///C:/Users/User/Downloads/akt_4068211-2.pdf

„…

1) Tomografu komputerowego – do kwoty 2 200 000,00 zł netto (dwa miliony dwieście tysięcy złotych);

2) Kolposkopu – do kwoty 55 000,00 zł netto (pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych);

3) Aparatu do krioterapii ginekologicznej – do kwoty 47 000,00 zł netto (czterdzieści siedem tysięcy

złotych);

4) Lasera okulistycznego – do kwoty 260 000,00 zł netto (dwieście sześćdziesiąt tysięcy złotych).


2. Zakup tomografu komputerowego jest do nowoutworzonej Poradni Tomografii Komputerowej.

3. Zakup kolposkopu i aparatu do krioterapii ginekologicznej jest do funkcjonującej Poradni ginekologicznej.

4. Zakup lasera okulistycznego jest do funkcjonującej Poradni Okulistycznej.”


JAK WYKIWAĆ BARANA  i podrzucić mu zgniłe jajo, żeby uwalenie i wina za fiasko  w/w zakupu spadła na radnych a nie na burmistrza i kierownik (sprytne-wstrzymuje się choć na potkaniu klubu lobbował za „nie wchodźmy w to”)?


Radni „z łapanki”, radni - „miniratki”, radni -”załatw swój interes”?

Burmistrz nie dbający o nasz interes? Udajemy że działamy a dług rośnie, mieszkaniec po pomoc w tym medyczną jedzie do odległej gminy?


Czy tak ma wyglądać dziś, w dobie administracji Tadeusza i tej jego ekipy (klubu radnych) praca w samorządzie ?


Żeby nie zamęczać was dywagacjami – sami oceńcie w którą stronę prowadzi gminę obecna władza i jej kolesie.


Dla porównania tylko przytoczę inwestycję obecnego burmistrza Tadeusza Steli.


Uparł się przy budowie tradycyjnych sal gimnastycznych w miejscowości Barwałd Średni i Zarzyce Wielkie – koszt tego kaprysu to ok 10 mln zł. - „Lwia” część środków na to zadanie pochodzi z kredytu?

Poprzednik dwie nowoczesne sale balonowe  planował wybudować i tu koszt ponad 4,5  mln zł w tym „lwia”część środków z dotacji a tylko 1,4 mln zł z budżetu.

I teraz przykład na wyczucie i zdolności t ekonomiczne naszego burmistrza:


– wydaje ok 10 mln zł na ok 160 dzieci

- nie wyda, a raczej z p. Kierownik kombinują jak nie wydać 2 562 000 zł na wyżej wymieniony sprzęt – i ważna informacja – 90% tej kwoty to dotacja – i korzyść dla ok 20 tyś mieszkańców plus okoliczne gminy.


CDN … Do Zaś...