poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Czy Radny powinien paść się z dwóch „koryt” ?

Rada Miejska „pasie”swoich, a może nie zna obowiązujących przepisów prawa, a jeśli zna to może to „olewa”?


Pamiętajcie, że uchwałę (projekt uchwały) przygotowuje burmistrz – rada miejska głosuje : tak lub nie dla tej uchwały (moralnie, wstrzymanie się od głosowania powinno być tylko wówczas gdy uchwala dotyczy w sposób pośredni lub bezpośredni samego radnego).




Nie po raz pierwszy mamy do czynienia z praktykami rady i głosowaniem nad uchwałami łamiącymi przepisy, które na zdrowie wychodzą kolesiom, ale już niekoniecznie są zdrowe dla kieszeni podatnika.




To jeden z takich przykładów.


Sympatycy obecnej władzy:


Radny Maciej Musiał: 29 736 zł radny/sołtys


dochód z tytułu inkasa podatków 1 998 zł


https://bip.malopolska.pl/api/files/4119696



Radna Ewa Pacut : 35 414 zł dieta radna/sołtys


dochód z tytułu inkasa podatków 4 221 zł


https://bip.malopolska.pl/api/files/4119712




Radna Jolanta Krzeszowska Mirocha: 36 768 zł dieta radna/sołtys


dochód z tytułu inkasa podatków 11 068 zł (mistrzyni inkasa)


https://bip.malopolska.pl/api/files/4119656




Przewodniczący Paweł Hebda i jego zastępcy po raz kolejny „ślepi” na łamanie przepisów?



https://www.prawo.pl/samorzad/radny-jednoczesnie-soltysem-jedna-dieta-czy-dwie,1550883.html



„...Jedna dieta zamiast dwóch


Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma jednak linia orzecznicza dotycząca osób łączących funkcję radnego i sołtysa. Jak przypomniała RIO, sądy wielokrotnie uznawały za dopuszczalne rozwiązania przewidujące wypłatę tylko jednej diety.


W wyroku z 27 kwietnia 2022 r. (sygn. III OSK 5051/21) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że skoro dieta ma charakter ekwiwalentu za utracone korzyści, a nie wynagrodzenia za pracę, to połączenie funkcji radnego i przewodniczącego organu wykonawczego jednostki pomocniczej uzasadnia przyjęcie zasady prawa do jednej diety. Zdaniem sądu prawidłowy jest zatem zapis uchwały przewidujący, że za udział w sesji rady gminy sołtys będący jednocześnie radnym otrzymuje tylko jedno świadczenie.



RIO zwróciła również uwagę na wyrok NSA z 19 grudnia 2017 r. (sygn. II OSK 773/17). Sąd uchylił wówczas wcześniejsze orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który uznał, że osobie pełniącej jednocześnie funkcję radnego i sołtysa powinny przysługiwać dwie diety z dwóch odrębnych tytułów.


Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił tego poglądu i opowiedział się za możliwością ustanowienia w uchwale zasady jednej diety. W ocenie sądu nie ma obowiązku przyznawania dwóch odrębnych świadczeń tylko dlatego, że dana osoba wykonuje dwie funkcje publiczne.


Czytaj też w LEX: Diety i zwrot kosztów podróży radnych jednostek samorządu terytorialnego >


Stanowisko RIO


Regionalna Izba Obrachunkowa w Kielcach uznała, że skoro przepisy przesądzają o prawie radnego do diety, a jednocześnie pozostawiają radzie gminy swobodę w ustalaniu zasad przyznawania diet sołtysom, dopuszczalne jest przyjęcie rozwiązania przewidującego wypłatę jednej diety osobie łączącej obie funkcje.


Zdaniem Izby połączenie mandatu radnego z funkcją sołtysa uzasadnia przyjęcie zasady prawa do jednej diety, traktowanej jako rekompensata za utracone korzyści związane z wykonywaniem działalności publicznej, a nie jako forma wynagrodzenia za pełnione funkcje.


Wyjaśnienia RIO Kielce z 6 lipca 2026 RP.54.35.2026 „


POPYTAMY !


Do Zaś...

piątek, 21 sierpnia 2026

Kim Ir Sen po kalwaryjsku.

DOBRZE JUŻ BYŁO – TERAZ TO JUŻ JAZDA W DÓŁ DEMOKRATYCZNEGO UPADKU


Idealnego urzędu samorządowego nie ma – próżno by szukać.


Mam taką teorię - prawie każdy mi znany włodarz buduje swój stołek na wdzięczności dla swoich dobrodziejów, zależności od nich, despotyźmie a także  na przekonaniu o swojej  nieomylności pomimo, że w większości przypadków mi znanych nie na wiedzy merytorycznej, doświadczenia, autorytetu i etc.

To się sprowadza do przekonania u takiego „władcy” o swojej prawie „boskości” i postępowania w myśl zasady :  „ja tu rządzę i nikt nie będzie mi mówił co i jak mam robić”.

Pokory ci w takim „0” -

Mój faworyt w tym zakresie.

Nie zbudował nic konkretnego. Swój interes prowadził tak, że w końcu go zamknął i jak wielu jemu podobnych poszedł w politykę walcząc o stołek w samorządzie. To się udało dopiero za trzecim czy też czwartym razem – tego już nie pamiętam., ale ...

Ważne jak mówią wtajemniczeni - czy do stołka kierowniczego nie doszedł na kolanach i prośbą o pracę, a sukces wyborczy zawdzięcza intrygom i zdradzie szefa?

Przy pomocy wielu pajęczyna się rozrastała i nadaj rozrastała.

Teraz się odwdzięczać stołkami i licznymi umowami wypada – co się skrupulatnie czyni (dowód wdzięczności obejmuje też np. żonę radnego  i pozostałych członków…), umowy z Kalwaria24, i reszta lokalnych mediów (artykuł w archiwum).

Ta żona to bardzo ciekawy temat a mąż – radny to dopiero przykład manipulacji prawem. Mieszka w sąsiedniej gminie, czym łamie prawo. O trym fakcie wie radny brat Wiesław Rudecki  i reszta kolegów radnych - dzięki temu są współwinni tej fikcji.

Ta gmina zaczyna stać fikcją i przymykaniem oka na różne istotne rzeczy, a w niektórych przypadkach szkodzące mieszkańcom (SP ZOZ i inne).

Tadeusz Stela – „jeszcze” burmistrz zwiększył koszty utrzymania administracji, poprzez dodatkowe z d**y zatrudnienia, zwiększając obłożenie administracyjne niektórych referatów o nawet 100%.

Nie trzeba być matematykiem, żeby wiedzieć, iż wzrost kosztów administracji Tadeusza Steli skoczył o blisko 40% (z ok 8  mln zł do ponad 12 mln – co stanowi wzrost w roku o ponad  4 mln zł) w tym są też te nagrody i po 2 lub 3 umowy poza tą główną. Ulubieńcy  nasz – nazwijmy go „Tesla” ma z gminą/burmistrzem                          3 umowy  (Kalwaria 24 – dlaczego takich informacji u ciebie brak).

Ten skok kwoty w utrzymaniu armii urzędniczej nowej władzy kalwaryjskiej rozrastającej się jak „rak” nie przekłada się na jakoś świadczonych usług.

Nowi w większości nie mają doświadczenia i są rzucani do kluczowych referatów jak ta np. żona Radnego Roberta Rudeckiego (Referat Planowania Przestrzennego: Zagospodarowanie terenu i planistyka ).

Tak to dziś wygląda od smoczka do planowania przestrzennego i zdobywanie na koszt podatnika wykształcenia ?

Wygląda to trak, że trzeba być żoną radnego żeby do „koryta” wskoczyć? Może jak niektórzy zatrudnieni przez nią sami sobie referat wybrać mogą, i może też dopiero się ten przydział czynności dla kobiety „rodzi w bólach”?

Taki format urzędnika Tadeusz wprowadził do gminy.

Bez wiedzy, doświadczenia spoza gminy, ale swój koleś, swojego kolesia pociotek…. I nie zapominajmy wdzięcznym musi być.

Tak na koniec dodać trzeba, że takich „zombi” mamy więcej (żona, znaczek,spad z dawnej pracy…) Co najmniej zwiększył zatrudnienie o 1/5 w stosunku do pozostawionej kadry po poprzedniku? To ogromny skok w zatrudnieniu. Mało tego ta nowa kadra to nie ludzie z naszej gminy.

Jest teraz tendencja na Mogilany, Wolę, i ….

Czy obcy zadbają o nasz interes w należyty sposób? Przykład SP ZOZ nie daje wielkiej nadziei.


CDN.

środa, 19 sierpnia 2026

CZY SIĘ NAM OPŁACIŁA ZMIANA BURMISTRZA ?

 Tak WYSOKO WYCENIŁ burmistrz Tadeusz Stela i jego klub Radnych  – NASZE ŻYCIE I ZDROWI.

Jak upada stare a nowe okazało się że to nic dobrego.


SUKCESEM Tadzika jest  - DEGRENGOLADA  - SZCZEGÓLNIE w SP ZOZ Kalwaria Zebrzydowska.


Od 1 maja 2025 roku Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Kalwarii Zebrzydowskiej, po ponad 20 latach, przestał świadczyć nocną i świąteczną opiekę zdrowotną (NiŚOZ). Kontrakt z NFZ przejęła firma OPC Sp. z o.o., a dyżury przeniesiono do punktu w Brzeźnicy (ul. ks. Eugeniusza Łudzika 1)


Tadeusz Stela – zwany „jeszcze” burmistrzem twierdzi, że nie miał wiedzy o problemach z kontraktem na świąteczną i nocną opiekę medyczną w SP ZOZ Kalwaria Zebrzydowska.

Czy to może być prawda? Ja myślę że jest to nieprawdziwe twierdzenie.

Szybka analiza.

Jako szef kierownika (burmistrz) i przewodniczący Rady Społecznej SP ZOZ, a także wieloletni członek tej rady musiał mieć wiedzę o tym jak działa ta instytucja.

Szczególnie, że od czasu kiedy został burmistrzem robił liczne spotkania z osobami prowadzącymi jednostki administracyjne, w tym kierownikiem SP ZOZ. Uczestniczył w zebraniach Rady Społecznej, w tym tych przed złożeniem wniosku do NFZ i wiedzieć musiał, gdyż kierownik  SP ZOZ składał raporty/sprawozdania burmistrzowi i przewodniczącemu Rady Społecznej w jednej osobie (Bur.Tadeusz Stela).

Nie on sam jest winny, że straciliśmy tę usługę w lokalnym SP ZOZ Kalwaryjskim – współwinni są Radni Miejscy – szczególnie ci będący członkami Rady Społecznej.

A gdzie był sam przewodniczący Rady Miejskiej i jego zastępcy w tym ten „szwagier”?

Podsumowując – nie ma wielkich szans żeby byli w niewiedzy.


To że już poooooo sprawie – gdyż na 5 lat pozbawiono nas tego dobrodziejstwa, które mieliśmy dzięki poprzednikowi – burmistrzowi Augustynowi Ormantemu przez ponad 20 lat.


Wielkim osiągnięciem tej kadencji – Tadeusza Steli jest „położenie na łopatki” służby zdrowia w Kalwarii Zebrzydowskiej.


Zje***ł  zadanie po całości, a dorobek Augustyna O. wywalił do kosza, czym szczególnie zaszkodził mieszkańcom.


Kolejnym strzałem w plecy mieszkańcowi, a sobie w brzuch polityczny jest „ukrzyżowanie” projektu który powinien być finalnie zakończony w lipcu 2025 r.

Dzięki zatrudnieniu nowej kierownik doprowadził do „uwalenia” tego zadania.


file:///C:/Users/User/Downloads/akt_4068211-2.pdf

„…

1) Tomografu komputerowego – do kwoty 2 200 000,00 zł netto (dwa miliony dwieście tysięcy złotych);

2) Kolposkopu – do kwoty 55 000,00 zł netto (pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych);

3) Aparatu do krioterapii ginekologicznej – do kwoty 47 000,00 zł netto (czterdzieści siedem tysięcy

złotych);

4) Lasera okulistycznego – do kwoty 260 000,00 zł netto (dwieście sześćdziesiąt tysięcy złotych).

Oczywiście narracja burmistrza i jego „podopiecznych” w tym większości Radnych – nie opłaca się zakupić, choć dotacja zakupu sprzętu to 94% środków z Unii.


Tak WYSOKO WYCENIŁ burmistrz Tadeusz Stela i jego klub Radnych  – NASZE ŻYCIE I ZDROWI.


LISTA WSTYDU – NADZÓR nad SP ZOZ KALWARIA ZEBRZYDOWSKA:


Skład Rady Społecznej SP ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej

od dnia 19 sierpnia 2024 roku:


1. Tadeusz Stela – Burmistrz Miasta Kalwaria Zebrzydowska – jako przewodniczący,

2. Marcin Brózda – przedstawiciel Wojewody Małopolskiego – jako członek

3. Łukasz Dragan – jako członek

4. Leszek Spiewak – jako członek

5. Robert Rudecki – jako członek

6. Jolanta Krzeszowska-Mirocha – jako członek

7. Piotr Janusiewicz – jako członek

8. Tadeusz Wilk – jako członek

9. Wiesław Łuczak – jako członek


Do ZAŚ … CDN


poniedziałek, 17 sierpnia 2026

CZY BURMISTRZ CZEKA NA TRAGEDIĘ ?

Park w Brodach zagrożeniem dla mieszkańców, a Burmistrz milczy!

Powalone konary, powalone drzewa na nowo wyremontowanych alejkach i realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia spacerowiczów – tak wygląda dziś park w Brodach.









Choć ekspertyzy dendrologiczne jasno wskazują na fatalny stan drzewostanu, władze gminy                         z Burmistrzem Tadeuszem Stelą na czele zdają się nie dostrzegać problemu.

Zdecydowany opór przeciwko tej opieszałości stawia radny Rady Miejskiej Marcin Zadora, który                    interpelacji domaga się natychmiastowych działań.

Link do interpelacji. 


https://bip.malopolska.pl/api/files/4219984






Zdjęcia z parku w Brodach mówią same za siebie.

Potężne drzewo wyrwane z korzeniami legło w poprzek nowo zmodernizowanej ścieżki parkowej. Ścieżki, po której codziennie spacerują rodzice z dziećmi, seniorzy oraz osoby szukające odpoczynku.

Tym razem skończyło się tylko na połamanych gałęziach i zniszczonej nawierzchni. Ale co stanie się następnym razem? 


To pytanie nie daje spokoju radnemu miejskiemu Marcinowi Zadorze, który po raz kolejny interweniuje w sprawie bezpieczeństwa w Brodach.

11 sierpnia 2026 roku złożył na ręce Burmistrza Tadeusza Steli oficjalną interpelację, w której merytorycznie punktuje „grzechy zaniechania” ze strony włodarza gminy.


„Z analizy udostępnionego operatu dendrologicznego wynika wprost, że stan zdrowotny i techniczny drzewostanu na terenie parku w Brodach jest mocno zróżnicowany, a kondycja kilkudziesięciu drzew została oficjalnie sklasyfikowana jako zła. Przeprowadzone ekspertyzy jednoznacznie wskazują na realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających na tym terenie” – podkreśla w swoim piśmie radny Marcin Zadora.


Dla radnego kluczową kwestią jest prewencja. Jak zauważa radny Marcin Zadora, powalone w lipcu br. drzewo nie było nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, lecz  jest dowodem na czynne i stałe zagrożenie, które w każdej chwili może doprowadzić do tragedii.

Radny Marcin Zadora bezkompromisowo staje po stronie mieszkańców, pytając, dlaczego teren, który powinien służyć rekreacji, stwarza niebezpieczeństwo, a Urząd Miasta nie podejmuje wystarczających działań zabezpieczających.


Co jest powodem że Burmistrz Tadeusz Stela nie reaguje na zagrożenia dla życia i bezpieczeństwa mieszkańców?


Postawa Burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej budzi coraz większe oburzenie. Mimo że magistrat dysponuje oficjalnym operatem dendrologicznym, z którego jasno wynika, że kilkadziesiąt drzew stanowi zagrożenie i kwalifikuje się do pilnej wycinki lub zabiegów pielęgnacyjnych, realnych i skutecznych kroków wciąż brakuje.