W DNIU UROCZYSTOŚCI KOŚCIELNYCH W KALWARII MOŻESZ OCZYWIŚCIE KUPIĆ PIWO. JEDNAK ZA SPRAWĄ TAJNEGO DEKRETU TADZIKA NIE KUPISZ BROWARA DO OGÓRA BO CAR ZAKAZAŁ TEGO PRAWA JEDNEMU STOWARZYSZENIU W GMINIE, I TO TYLKO TEMU JEDNEMU W KALWARII W DODATKU NA IMPREZĘ PLENEROWA. POZA MIASTEM ZIMNY TRUNEK DZIĘKI INNEMU STOWARZYSZENIU LAŁ SIĘ WIADRAMI.
Magistrat i jego twarz zwana „jeszcze„ burmistrzem chwalą się sukcesem w postaci „V ogórka kalwaryjskiego”.
Chłopie – gdyby sukces gryzł cię po łydkach to być się nie zorientował.
Ludzi, w porównaniu z poprzednimi „ogórkami” było znacznie mniej – obecna impreza - szału nie było.
Wymyślił sobie nasz „abstynent”, że sierpień jest miesiącem trzeźwości (nie dał zgody na sprzedaż piwa) i położył imprezę na łopatki.
Po pierwsze:
Chłopie dla twojej wiadomości – nie widziałem, żeby się ktoś jednym czy dwoma piwami nachlał.
Po drugie:
Jest tkz „Odpust kalwaryjski” w marcu i sierpniu – alkohol nie jest sprzedawany, ale piwa nikt nie blokuje.
Znalazł się „święty Tadeusz” i wprowadza prohibicję wg swojego pomysłu?
Sukces tej imprezy taki znowu spektakularny nie był, o czym piszą gadzinowe strony – w porównaniu z poprzednimi „ogórkami” to szału nie było.
Ludzie przyjeżdżali, ale szybko się ewakuowali. Nastrój był kiepski?
Dzięki naszej władzy czy też jej pomysłom, zwiększyła się frekwencja na imprezach odbywających się w tym samym czasie w innych miejscowościach.
Nasz „fan trzeźwości” nie wydając koncesji Stowarzyszeniu na handel piwem wsparł lokalną Żabkę (szczególnie tę w okolicy stadionu). Kolejka końca nie miała. Jedna z możliwości zarobku przez Stowarzyszenie poszła się bujać.
Taki dorosły i nie wie, że ludzie jak chcą się napić to alkohol się znajdzie ?
Ludzie pomimo wymuszonej „trzeźwości” JEDNAK trzeźwi nie byli.
Podobno nawet policja i pogotowie interweniowało – co Tadeuszu – przyjechali do trzeźwego?
Promocja trzeźwości też była – przed „pierwszą damą” i publicznymi osobami wśród których był też WUC stały piwa „0”% (informacja od przechodzącego zdziwionego mieszkańca).
Nie było też jakiegoś szału we wsparciu przez polityków – gości(VIP).
Z obserwacji i zdjęć (lokalne paparazzi) wynika że to tylko jeden mało znaczący w polityce poseł był tym Vip-em.
Burmistrzu można powiedzieć – prowadzisz nas i naszą gminę na mieliznę polityczno – ekonomiczną.
Kolejną „małą” nieścisłością jest informacja o hojności włodarza na realizację „ogórka”.
Opłacany przez burmistrza A.Famielec (kalwaria 24) pisze o 20 tys („...Łączna wartość wsparcia Gminy Kalwaria Zebrzydowska związanego z organizacją i programem V Festiwalu Ogórka Kalwaryjskiego wyniosła ponad 20 tys. Zł…”) Z wiarygodnego źródła wiemy, że na organizację tej imprezy przekazał burmistrz Stowarzyszeniu 10 tys.
Dlaczego taka rozbieżność w informacji?
Nie byłoby to pierwszy raz gdy ten bloog pisze bez pokrycia w faktach.
Prezes Baluś – jak tam na tym koncie ta kasa - pływa?
Kto w końcu mówi prawdę?
Na marginesie – nagrody dla Kół Gospodyń to nagrody – chciałeś to dałeś, a nie wliczaj tego w koszty organizacji.
Jeszcze malutki drobiazg – po raz kolejny pokazano że Stowarzyszenie Jana Pawła II to T.Baluś. Czy to jest świadome działanie, że nie są pokazane członkinie stowarzyszenia, te które działają, robotę cała odwalają a twarz pokazuje T.Baluś? To nie pierwszy raz.
To właśnie te Panie są duszą tego stowarzyszenia i to one całą „robotę” odwalają.
Ten lanser – jak go znam, to tylko bieganina i włażenie w zadnie mięśnie pewnej władzy.
Nie wiesz malutki, że roboty w gminie nie dostaniesz, bo on wie jak się kończy kumpelstwo z kimś komu ufać nie można (swój swojego rozpoznaje)?
Do ZAŚ… Co ci umknie burmistrzu my dostrzeżemy ...
PS
Poseł też dołożył kasę do zakupu nagród w postaci tych termosów - jak widać z wielkim uśmiechem je przekazywał?
Może myśmy zapłacili, a ten chętnie rozdawał?