Park w Brodach zagrożeniem dla mieszkańców, a Burmistrz milczy!
Powalone konary, powalone drzewa na nowo wyremontowanych alejkach i realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia spacerowiczów – tak wygląda dziś park w Brodach.
Choć ekspertyzy dendrologiczne jasno wskazują na fatalny stan drzewostanu, władze gminy z Burmistrzem Tadeuszem Stelą na czele zdają się nie dostrzegać problemu.
Zdecydowany opór przeciwko tej opieszałości stawia radny Rady Miejskiej Marcin Zadora, który interpelacji domaga się natychmiastowych działań.
Link do interpelacji.
https://bip.malopolska.pl/api/files/4219984
Zdjęcia z parku w Brodach mówią same za siebie.
Potężne drzewo wyrwane z korzeniami legło w poprzek nowo zmodernizowanej ścieżki parkowej. Ścieżki, po której codziennie spacerują rodzice z dziećmi, seniorzy oraz osoby szukające odpoczynku.
Tym razem skończyło się tylko na połamanych gałęziach i zniszczonej nawierzchni. Ale co stanie się następnym razem?
To pytanie nie daje spokoju radnemu miejskiemu Marcinowi Zadorze, który po raz kolejny interweniuje w sprawie bezpieczeństwa w Brodach.
11 sierpnia 2026 roku złożył na ręce Burmistrza Tadeusza Steli oficjalną interpelację, w której merytorycznie punktuje „grzechy zaniechania” ze strony włodarza gminy.
„Z analizy udostępnionego operatu dendrologicznego wynika wprost, że stan zdrowotny i techniczny drzewostanu na terenie parku w Brodach jest mocno zróżnicowany, a kondycja kilkudziesięciu drzew została oficjalnie sklasyfikowana jako zła. Przeprowadzone ekspertyzy jednoznacznie wskazują na realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających na tym terenie” – podkreśla w swoim piśmie radny Marcin Zadora.
Dla radnego kluczową kwestią jest prewencja. Jak zauważa radny Marcin Zadora, powalone w lipcu br. drzewo nie było nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, lecz jest dowodem na czynne i stałe zagrożenie, które w każdej chwili może doprowadzić do tragedii.
Radny Marcin Zadora bezkompromisowo staje po stronie mieszkańców, pytając, dlaczego teren, który powinien służyć rekreacji, stwarza niebezpieczeństwo, a Urząd Miasta nie podejmuje wystarczających działań zabezpieczających.
Co jest powodem że Burmistrz Tadeusz Stela nie reaguje na zagrożenia dla życia i bezpieczeństwa mieszkańców?
Postawa Burmistrza Kalwarii Zebrzydowskiej budzi coraz większe oburzenie. Mimo że magistrat dysponuje oficjalnym operatem dendrologicznym, z którego jasno wynika, że kilkadziesiąt drzew stanowi zagrożenie i kwalifikuje się do pilnej wycinki lub zabiegów pielęgnacyjnych, realnych i skutecznych kroków wciąż brakuje.