DOBRZE JUŻ BYŁO – TERAZ TO JUŻ JAZDA W DÓŁ DEMOKRATYCZNEGO UPADKU
Idealnego urzędu samorządowego nie ma – próżno by szukać.
Mam taką teorię - prawie każdy mi znany włodarz buduje swój stołek na wdzięczności dla swoich dobrodziejów, zależności od nich, despotyźmie a także na przekonaniu o swojej nieomylności pomimo, że w większości przypadków mi znanych nie na wiedzy merytorycznej, doświadczenia, autorytetu i etc.
To się sprowadza do przekonania u takiego „władcy” o swojej prawie „boskości” i postępowania w myśl zasady : „ja tu rządzę i nikt nie będzie mi mówił co i jak mam robić”.
Pokory ci w takim „0” -
Mój faworyt w tym zakresie.
Nie zbudował nic konkretnego. Swój interes prowadził tak, że w końcu go zamknął i jak wielu jemu podobnych poszedł w politykę walcząc o stołek w samorządzie. To się udało dopiero za trzecim czy też czwartym razem – tego już nie pamiętam., ale ...
Ważne jak mówią wtajemniczeni - czy do stołka kierowniczego nie doszedł na kolanach i prośbą o pracę, a sukces wyborczy zawdzięcza intrygom i zdradzie szefa?
Przy pomocy wielu pajęczyna się rozrastała i nadaj rozrastała.
Teraz się odwdzięczać stołkami i licznymi umowami wypada – co się skrupulatnie czyni (dowód wdzięczności obejmuje też np. żonę radnego i pozostałych członków…), umowy z Kalwaria24, i reszta lokalnych mediów (artykuł w archiwum).
Ta żona to bardzo ciekawy temat a mąż – radny to dopiero przykład manipulacji prawem. Mieszka w sąsiedniej gminie, czym łamie prawo. O trym fakcie wie radny brat Wiesław Rudecki i reszta kolegów radnych - dzięki temu są współwinni tej fikcji.
Ta gmina zaczyna stać fikcją i przymykaniem oka na różne istotne rzeczy, a w niektórych przypadkach szkodzące mieszkańcom (SP ZOZ i inne).
Tadeusz Stela – „jeszcze” burmistrz zwiększył koszty utrzymania administracji, poprzez dodatkowe z d**y zatrudnienia, zwiększając obłożenie administracyjne niektórych referatów o nawet 100%.
Nie trzeba być matematykiem, żeby wiedzieć, iż wzrost kosztów administracji Tadeusza Steli skoczył o blisko 40% (z ok 8 mln zł do ponad 12 mln – co stanowi wzrost w roku o ponad 4 mln zł) w tym są też te nagrody i po 2 lub 3 umowy poza tą główną. Ulubieńcy nasz – nazwijmy go „Tesla” ma z gminą/burmistrzem 3 umowy (Kalwaria 24 – dlaczego takich informacji u ciebie brak).
Ten skok kwoty w utrzymaniu armii urzędniczej nowej władzy kalwaryjskiej rozrastającej się jak „rak” nie przekłada się na jakoś świadczonych usług.
Nowi w większości nie mają doświadczenia i są rzucani do kluczowych referatów jak ta np. żona Radnego Roberta Rudeckiego (Referat Planowania Przestrzennego: Zagospodarowanie terenu i planistyka ).
Tak to dziś wygląda od smoczka do planowania przestrzennego i zdobywanie na koszt podatnika wykształcenia ?
Wygląda to trak, że trzeba być żoną radnego żeby do „koryta” wskoczyć? Może jak niektórzy zatrudnieni przez nią sami sobie referat wybrać mogą, i może też dopiero się ten przydział czynności dla kobiety „rodzi w bólach”?
Taki format urzędnika Tadeusz wprowadził do gminy.
Bez wiedzy, doświadczenia spoza gminy, ale swój koleś, swojego kolesia pociotek…. I nie zapominajmy wdzięcznym musi być.
Tak na koniec dodać trzeba, że takich „zombi” mamy więcej (żona, znaczek,spad z dawnej pracy…) Co najmniej zwiększył zatrudnienie o 1/5 w stosunku do pozostawionej kadry po poprzedniku? To ogromny skok w zatrudnieniu. Mało tego ta nowa kadra to nie ludzie z naszej gminy.
Jest teraz tendencja na Mogilany, Wolę, i ….
Czy obcy zadbają o nasz interes w należyty sposób? Przykład SP ZOZ nie daje wielkiej nadziei.
CDN.