środa, 16 września 2026

PILNE – CZYTAJCIE TO KOLEJNA RZEŹBA DLA NASZEJ KIESZENI.

PKT 4 PORZĄDKU OBRAD


Sesja nr XXX w dniu 21 września 2026, godz. 09:00


https://kalwariazebrzydowska.esesja.pl/posiedzenie/9da75176-ca50-4


DLA   PRZYPOMNIENIA


CHCIAŁO BY SIĘ KRZYCZEĆ „kłamiecie panie”!!???


Miało nie być podwyżki śmieci. (kampania wyborcza Tadeusza Steli).


Uchwałę o podwyżce śmieci z kwoty 25 zł do 27  zł przygotowała kierownik GK Tadeusz Stela

stawka zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2024 roku.

Zniknęły gabaryty 2 x w roku – pozostało 1 x w roku.

Od 1 stycznia 2025 roku - obowiązuje zakaz wyrzucania ubrań, obuwia i innych tekstyliów do pojemników na odpady zmieszane (czarnych).

Nie wyrzucamy do plastiku butelek szklanych, puszek.

Trawę i drobne gałęzie („odpady zielone”) musimy wozić na PSZOK a poprzednio odbierali z terenu danej posesji.

To wszystko generuje koszty nam a wywożący ma mniej.

Mimo to cena nie idzie w dół.

MAMY PODWYŻKĘ


Kiełbasa wyborcza miała smakować inaczej


Pamięć ludzka bywa zawodna. Kiełbasa wyborcza również — zwłaszcza gdy po wyborach okazuje się, że jej skład znacząco różni się od tego, który prezentowano przed głosowaniem.


W czasie kampanii wyborczej padały zapewnienia, że stawka za odbiór odpadów komunalnych nie zostanie podniesiona. Po wyborach ton najwyraźniej się zmienił. Pojawiło się już słynne „kiedyś trzeba będzie podnieść”.


No i właśnie nadeszło owo „kiedyś”.


Tyle że mieszkańcy dostają w pakiecie nie tylko wyższą opłatę za śmieci. Znika również ostatnia obowiązująca w gminie ulga — 5 zł dla właścicieli nieruchomości posiadających kompostownik.


Pięć złotych. Niby niewiele.


Ale właśnie z takich „niewiele” składają się rachunki, które na koniec miesiąca trzeba zapłacić.


Dla jednoosobowego gospodarstwa może to być kilka złotych więcej. Dla rodziny wieloosobowej różnica robi się już znacznie bardziej odczuwalna. A przecież opłata za odpady nie jest jedynym rachunkiem, który w ostatnim czasie obciąża domowe budżety.


Oczywiście zawsze można wszystko wytłumaczyć drożyzną.


Problem w tym, że mieszkańcy mają prawo zapytać o coś więcej niż tylko: „dlaczego jest drożej?”.


Mają prawo zapytać: dlaczego obietnica wyborcza tak szybko przestała obowiązywać?


I mają prawo wiedzieć, z czego dokładnie wynika proponowana podwyżka.


Czy rzeczywiście chodzi wyłącznie o wzrost kosztów systemu gospodarowania odpadami? Jakie są rzeczywiste koszty funkcjonowania systemu? Jak zmieniały się wpływy i wydatki? Czy przed podjęciem decyzji analizowano wszystkie możliwości ograniczenia kosztów?


I jest jeszcze jedno pytanie, które może pojawić się wśród mieszkańców.


Czy wzrost kosztów funkcjonowania administracji gminnej, w tym zatrudnianie kolejnych osób i związane z tym wydatki, ma jakikolwiek związek z koniecznością szukania dodatkowych pieniędzy w kieszeniach mieszkańców?


Jeżeli nie — wystarczy to jasno wykazać.


Jeżeli tak — mieszkańcy również mają prawo o tym wiedzieć.


Podobnie z lokalnymi mediami. Trudno nie zauważyć, że o planowanych podwyżkach mieszkańcy niekoniecznie dowiadują się z wyprzedzeniem z lokalnego przekazu informacyjnego.


Czy to tylko przypadek?


Być może.


Ale skoro mieszkańcy mają zapłacić więcej, to chyba nie jest wygórowanym oczekiwaniem, aby przed podjęciem decyzji mogli dokładnie wiedzieć ile, dlaczego i na co.


Bo demokracja nie kończy się w dniu wyborów.


A obietnice wyborcze nie powinny obowiązywać tylko do momentu, kiedy z urn znikną karty do głosowania.


Dziś mieszkańcom pozostaje więc przypomnieć sobie, co słyszeli przed wyborami, i porównać to z tym, co słyszą dzisiaj.


Bo jeśli „nie będzie podwyżki” zamienia się po wyborach w „kiedyś trzeba będzie podnieść”, a następnie w konkretną podwyżkę i likwidację ulgi, to trudno nie zadać pytania:


Czy to jeszcze polityka odpowiedzialnego zarządzania gminą, czy już po prostu rachunek wystawiony mieszkańcom za obietnice wyborcze?


Portfel podatnika rzeczywiście nie ma dna.


Tylko że mieszkańcy mają pamięć.


A przynajmniej powinni ją mieć.

wtorek, 15 września 2026

Ciąg dalszy „czary mary” w decyzjach kadrowych Tadzika.

Pamiętać trzeba, że te jego działania kadrowe generują nam ogromne koszty bez jakiegokolwiek uzasadnienia.

Dziś tylko przy tym jednym zatrudnieniu całkowity koszt pracownika, może dobić nawet do 150 tyś w skali roku


Nie jest tajemnicą, że nabory są z uchybieniami.

Kandydaci na stanowiska urzędnicze przyjmowani bez wymagań i z zakresem czynności w „chmurach”.

Są nawet tacy, którzy dostali możliwość wybrania sobie miejsca siedzenia i jak „skoczki” skakali po referatach, żeby sobie miejsce wybrać.


Już wiemy, że dwóch pracowników nowo przyjętych kilka miesięcy temu odeszło. Co było powodem decyzji o odejściu z tej szacownej instytucji publicznej?  Kolejne nabory już w drodze.


Kolejne „pociotki” mają szansę sprawdzić jaki jest komfort pracy dla „jeszcze”burmistrza.


Ostatnio ogłoszony nabór do referatu Ochrony środowiska to mistrzostwo wykrętu.

Podane warunki jakie ma spełnić kandydat są ewidentnie ułożone „pod kogoś”?


Sam wymagany staż pracy jest zaniżony. W pierwszym „podejściu” powinno być 5 lub 4 lata a tu mamy 3. To powinno ulegać zmniejszeniu gdy nie będzie chętnych.

Kolejna nieprawidłowość jaką widzimy to brak zapisu o nieposzlakowanej opinii.

Brak tego – można domniemywa, że hipotetyczny kandydat, może mieś rysy na „nieposzlakowanej opinii”?

Zastanawia jeszcze jeden zapis w tych wymogach -  dotyczy wykonywania zadań przekazanych przez burmistrza i kierownika referatu. To by oznaczało, że taki kierownik sam sobie wydaje polecenie i je wykonuje – w jakim to będzie trybie?

Można by zadać pytanie:

Czy widział ktoś te ich rozpisane - ogłoszone nabory?

Czy weryfikowano to z np. PIP. Może warto poddać to weryfikacji w WSA a może NIK.

Screeny tych ‘mądrości” zrobione w razie zmiany, czy poprawy przez ogłaszającego.


Kolejnym dziwnym posunięciem burmistrza jest to, że w komisji nie zasiada żadna z pań z referatu Ochrony środowiska? DLACZEGO ?

Ja myślę - jest mocno wątpliwe, żeby pani kierownik z GK (bardzo szanuję Panią kierownik Marzenkę), że nie wspomnę o tych dwóch pozostałych osobach, żeby  miały wiedzę o jakiej może być mowa na tym kierowniczym stanowisku.

Nie zapomnijmy, że pomimo ustaleń komisji i tak decyzja ostateczna należy do burmistrza, ale to tylko takie „bla, bla, bla” bo  ustalone dawno już zostało kto tym kierownikiem zostanie.


Tadeusz czy ty jeszcze nad czymś panujesz, czy jest jeszcze coś do zepsucia?


PS. Jest jeszcze jeden zespół wymagający kierownika – teraz kolej na ulubieńca gminy ?


Kolejne odsłony posunięć kadrowych Tadzika – już niebawem.

niedziela, 13 września 2026

Pada pytanie : TADEUSZ, WSTYDU NIE MASZ ???

„...no raczej…NIE” pada odpowiedź (hipotetycznie)


Kolejny nabór - co ciekawe – a raczej przewidywalne – kolejny pociotek i kolesiostwo bedzie?


ROZBUDOWA ADMINISTRACJI JEST WRĘCZ PORAŻAJĄCA – BURMISTRZ OBCIĄŻA BUDŻET GMINY PRZEROSTEM ADMINISTRACJI NIEPOTRZEBNIE

RADA MILCZY – ZA CZASÓW RZĄDÓW Z. STRADOMSKIEGO UMIAŁA STAWIAĆ GRANICE. CO POWODUJE ŻE DZŚ IDZIE RĘKA W RĘKĘ Z B.TADEUSZEM STELĄ?


Jak Tadzik S. Zwany „jeszcze” burmistrzem kontynuuje  rozbudowę armię aparatu urzędniczego. Czy za tym idzie merytoryka wiedza i profesjonalizm – ja uważam że NIE.


Referat,  o którym piszemy to ½ po rozbiciu referatu który zajmował się zarówno ochroną środowiska jak i sprawami gospodarki  komunalnej.

Nie było dla nikogo tajemnicą, że w tamtym czasie mocno wrzało w tym referacie.

Po podziale na referat Ochrony środowiska i Komunalny w którym został kierownikiem Tadeusz Stela. Nie jest tajemnicą dla wielu jak to wyglądało od strony technicznej i emocjonalnej.  

W kuluarach wrzało jak w „kociołku baby jagi”.

Nie jest też tajemnicą, że za kierownika cała robotę robiły panie.

To ówczesnemu kierownikowi (Tadeuszowi Steli) zawdzięczamy przygotowanie uchwały podwyższającej cenę śmieci do 27 zł

Kto „gwiazdorzył” sami sobie odpowiedzcie. W tle jest też ciekawy epizod „Sucha Beskidzka”(przypomnimy niebawem tę pasjonującą historię).

Po tym krótkim wstępie dochodzimy do  dziś…

Tadeusz Stela obecny burmistrz ogłasza nabór na stanowisko kierownika do referatu Ochrony środowiska.

Od kiedy zmarła kierownik referat działał bez, ale też trzeba przyznać że jako zespół Panie  pracują bez zarzutu - wszystko grało i gra – do tej pory. Zadania są wykonywane. Ten stan trwa od co najmniej 4 lat (jeśli mnie pamięć nie myli).

Co spowodowało że nagle tak z d**y wymyślił nabór na kierownika.? Czy już masz Tadeusz umyślnego na stołek jak to już wielokrotnie pokazałeś – a może kolejny pociotek twój czy któregoś z Radnych?

Przypomnijmy, że przed podziałem referat liczył 5 osoby, w tym Tadeusz („Stęka”) inspektor.

Po podziale zaczął się rozrost, a za Tadeusza burmistrza to już „wystrzałkowało”  i „strzałkuje” w kosmos ta rozrastająca administracyjna nieprofesjonalna kadra.

Ten nasz „ekonomista” i mistrz posunięć kadrowych dokłada kolejną osobę, a to będą już niebagatelne koszty.

Dziś jest w tych dwóch referatach 3+4 +nabór na kierownika to nam daje  8 osób (OS + GK) – nie ubyło choć Tadeusz wskoczył na burmistrza.

Wystarczy porównać jak wyglądają dochody kierowników w naszej gminie w zakładce BIP Oświadczenia majątkowe.

https://bip.malopolska.pl/umkalwariazebrzydowska,m,442160,20242029.html?page=1&limit=10&offset=10

Skromnie licząc taki kierownik zgarnie co miesiąc skromnie licząc - 10 tysięcy x 13 miesięcy plus koszty gminy to skromnie będzie ok 12 x 13 = 156 tysięcy w skali roku - plus nagrody i premie.

Zapomniał Tadeusz „jeszcze” burmistrz, albo tego nie widzi, że  ma tam zespół idealnie merytoryczny, wykonujący swoją pracę chyba dobrze bo najmniej plotek do nas dociera  o tym zespole.

Nie ma ideałów i ten zespół to szczególnie charakterne kobiety. Potrafią być niemiłe – bo to do nas też dociera – jednak w ogólnym rozrachunku …. odpuszczamy bo robota jest zrobiona.

Ten zespół nie  generuje tyle kosztów co ta nowo przyjmowana osoba. To mocno podbije koszty dla tego referatu a robota ta sama. Jakie ma uzasadnienie dla tego naboru?

Warto też poczytać jakie są wymagania dla tego przyjmowanego „hipotetycznego kolesia” – tym zajmiemy się w kolejnym artykule (znowu skandaliczne wymogi).

Z szacunku do Podatnika nie generuj gościu kosztów !!!

Masz tam dość specjalistów w tym referacie – doświadczenie jednak pokazuje, że lubisz Tadziu zatrudniać osoby spoza naszej gminy i nie koniecznie merytorycznie do danego referatu. Psujesz czego się dotkniesz ?

Czytając wymagania, to dopiero mistrzostwo w określeniu wymogów na to stanowisko.


Do ZAŚ CDN ….

piątek, 11 września 2026

TEGO JESZCZE W NASZEJ GMINIE NIE BYŁO!!!


Opłacane przez burmistrza media milczą – dlaczego?

Ja przypuszczam dlaczego,   a Ty czytelniku swoje wnioski wyciągaj - (kasa rządzi Światem to i w naszej gminie inaczej być nie może).


Do zamknięcia szkoły podstawowe w Małopolsce.


„…

W 2026 roku zostało zlikwidowanych 8 szkół podstawowych w województwie małopolskim.

Szkoła Podstawowa w Rzepiskach, powiat tatrzański

Publiczna Szkoła Podstawowa im. Kornela Makuszyńskiego w Jaworsku, powiat brzeski

Szkoła Podstawowa im. Oskara Kolberga w Pozowicach, powiat krakowski

Szkoła Podstawowa w Pstroszycach, powiat miechowski

Szkoła Podstawowa im. Mieczysława Karłowicza w Wieprzcu, powiat suski

Szkoła Podstawowa w Podolanach Punkt Filialny w Podolanach, powiat wadowicki

Szkoła Podstawowa nr 19 im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Krakowie, powiat miasto Kraków

Szkoła Podstawowa dla Dorosłych w Trzebini, powiat chrzanowski…”

https://dziennikpolski24.pl/likwiduja-szkoly-w-malopolsce-lista-placowek-zamknietych-w-2026-roku-powody-gleboki-niz-demograficzny/ar/c1p2-29342655?utm_medium=push&utm_source=pushpushgo&utm_campaign=CampaignName

Zawsze było ciężko a ostatnie lata szczególnie jeśli mowa o demografii.

Jednak – zarówno burmistrz Z.Stradomski (4 lata samorządu) jak i A.Ormanty (ok 40  lat samorządu) nie pomyśleli o zamknięci – robili wszystko żeby obronić placówki – szczególnie te małe.

Szkoła do zamknięcia w Barwałdzie Dolnym – plotka głosi że obroniona – tam jednak się dało a u nas nowy „{jeszcze” burmistrz Tadeusz nie podołał  ?

piątek, 4 września 2026

Cz 2 Sale Tadeusza - można było nowocześnie i taniej – dużo taniej?

KOLEJNA NIEGOSPODARNOŚĆ TADEUSZA?

Pomysły na wydanie kasy Podatnika – można było taniej, ale co tam można z rozmachem – pieniądze Podatnika dobrze się wydaje, a nikt się nie sprzeciwia?


Sala Sportowa w Zarzycach Wielkich.


Poprzednik zaplanował i zdobył środki (jak w przypadku sali sportowej w Barwałdzie Średnim), ale nowy „jeszcze” burmistrz Tadeusz Stela nie kontynuował bo wyśnił inny obiekt – tradycyjnie.


Nowoczesne Sale sportowe to nie jego bajka. Zamiast kwoty niewiele ponad 2 mln zł

wydał blisko 5 mln zł.

Zęby nie przedłużać – wydane środki z kasy gminy to więcej ponad 100 % od pomysłu poprzednika – czyli wydał 1 466 646 zł.

Nie zapominajmy, że dotacja  z programu to są nadal nasze pieniądze czyli ponad 3 340 162 zł.

Jednym słowem daje to kwotę bliską 5 mln zł.

Mogło być taniej ?

Zaznaczyć trzeba, że inwestycja dotyczy sołectwa w którym korzystać będzie z tej sali 84 dzieci.


Każde dziecko ważne – nie ma znaczenia która szkoła – ważne tylko by zachować zdrowy rozsądek – można było nowoczesną salę sportową a nie tego klocka za taką kasę.


Nie zawsze tradycyjne oznacza dobrze i jak widać na tych przykładach - tanio.



https://www.facebook.com/kalwariazebrzydowska/posts/-nowa-sala-gimnastyczna-w-zarzycach-wielkich-oficjalnie-otwarta-21-sierpnia-2026/1520992383391927/



Warto dodać, że nasz Tadeusz Stela „jeszcze” burmistrz – zadbał o medialny przekaz – zatrudnieni paparazzi (k*****l i b**r) biegali i zdjęcia robili.

Niestety goście zwani „Vipami” – nie dopisali – choć zależy kogo zapytać o to – urzędników było sporo. Zdjęcia cennym dowodem jednak są  (obecni np. szef Mebloformu, wójt Lanckorony).

Warto zobaczyć zdjęcia pod tekstem zamieszonym przez kalwaria 24 i Gmina Kalwaria Z.

Od „znaczka” po „rutkowski” było ….


Podsumowując – obie inwestycje mogły kosztować niewiele ponad 4 mln zł, a z budżetu gminy można było wydać tylko ok 1, 4 mln zł na obe inwestycje.

Niestety wg wizji nowego wydano  8 803098 zł - ponad 100% więcej jak plan poprzednika zakładał przy inwestycji w nowoczesne sale gimnastyczne.

Z kasy gminy wydał burmistrz 2 748 636 zł co stanowi ponad 100% tego co mogło być wydane gdyby prowadził inwestycję zaplanowaną przez poprzednika.


Ważne – inwestycja – budowa sal gimnastycznych w Sołectwie Zarzyce Wielkie i Barwałd Średni - dla łącznie 205 - Liczba dzieci – Szkoła Podstawowa – koszt łączny blisko 9 mln zł, a mogło być niewiele ponad 4 mln zł


Nasuwa się pytanie – to jest gospodarność – i dbałość o finanse  Podatnika i Gminy?