Ponad 15 mln zł planuje wydać na swoją administrację – wydaje ponad 12 mln zł – wydał więcej o 4 mln od poprzednika (2025 r).
Na nagrody dla pracowników wydaje ponad 1,2 mln złotych (2024,2025 r.)
„Jeszcze” burmistrz lub dla innych burmistrz „jednokadencyjny” żali się że nie zatrudnia. Nie zwiększył kadry i nie wydaje więcej od poprzednika na administrację.
Oczywiście to potwarz, pomyje wylewane na tak krystalicznego Tadeusza, że też te święte kalwaryjskie to widzą i wrogów Tadzika nie skarają?
Jak to mówią „psie głosy nie idą w niebiosy” ale na poważnie kilka faktów z życia naszego magistratu przy ul. Mickiewicza 7.
1. Referat EDZ kierownik Teresa Jakubik.
Za Ormantego było w tym referacie zaledwie 2,5 etatu i jedna umowa zlecenie.
Dziś jest 4 etaty i umowa zlecenie. Niestety pokój się nie powiększyła, ale Tadzik znalazł sposób na ulokowanie swoich {podziękowaczy) przy jednym biurku zasiadają aż 3 osoby. „Znaczek” jest sporych wymiarów więc biurkiem z nikim się nie dzieli. Mocno za to zainteresowany jest biurkiem kierowniczym.
OJJJJ Teresko może być wesoło?
Jak to jest możliwe? Dla naszego ekonomicznego mistrza wszystko jest możliwe.
Nie jest też tajemnicą, że z tego referatu pracownicy uciekają i że jest to mocno rotacyjny w pracowników pokój. Kierowniczko czy to Twoja zasługa w tych migracjach?
Plotka niesie, że kolejni się z tego referatu ewakuować będą.
Zapewne to dzięki tak profesjonalnemu zarządzaniu zasobami ludzkimi. Pytanie tylko, czy to kierowniczka czy sam WUC ma problem z utrzymaniem pracownika na stołku.
2. Referat architektury to kolejny fenomen. Tam nie tylko rośnie pogłowie, ale też umowy na zadania w tym samym wymiarze czasowy. Można? Jak widać można. Zapytać wypada.
3. Referat GK – tam przychylniej się patrzy na koleżanki bo umowa o pracę w pełnym wymiarze godzin jest a oprócz tego są inne umowy. Pytanie jak kobiety te dodatkowe zadania wykonują, w tych samych godzinach pracy? Ta sama rzecz ma się w drogownictwie – tam też plotka niesie, że umowy dodatkowe się posiada.
4. Referat ZPŚ – tu się dopiero porobiło. Trafia tu koleżanka Tadeusza Steli „jeszcze” burmistrz z poprzedniej pracy. Ta pani, która została przyjęta bez zakresu czynności. Ta która miała możliwość wybrać gdzie chce, z kim chce pracować. Od zawsze ten referat był zespołem, ale jedna z pań dostała chyba parcia bo nagle stała się rzecz niepojęta.
Jest, jest w końcu kierowniczka!!!
Czym się kierował nasz WUC, tego nikt nie wie. Co tam w tej głowie mu siedzi, ale ważne, się stało, wybrał na ten kierowniczy stolek Wilotettę Rupę, a panią która o wiele lat dłużej pracowała w tyć środkach zewnętrznych pominął. Rzucił granacik niezgody w ten pokoik. Jak wiemy obie panie ambitne i parcie było ale tylko jedna wiedziała jak zdobyć to co chciała.
Nam patrzącym z zewnątrz – ciężko jest zrozumieć za co ten „zespół” wzmocniony koleżanką burmistrza, dostaje pieniądze?
Dlaczego za Ormantego dużo milionów pozyskiwano i nie potrzeba było więcej pracowników, a teraz to jest drobnica w pozyskanych środkach, ale w człowieka rozbudowana?
Zastanawia też niepokojący fakt – gmina pisząc wnioski korzysta z pomocy osób z zewnątrz – zatrudnia osoby do pisania i nie są to te etatowo opłacone.
Więc teraz kolejne pytanie - po co ten referat jest i drenuje podatnika kieszeń skoro taniej i skuteczniej jest wynająć osoby do pisania wniosków i to z sukcesem.
CDN.
Do ZAŚ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz