środa, 6 maja 2026

PRYWATNY FOLWARK .

 Czy burmistrz ze swymi „pomagierami” buduje wydmuszkę, szereg iluzji gminę fasadową, a my i radni mu na to pozwalamy ?

Wszyscy wiedzą jak działa ta urzędnicza hydra. Głów wiele, żołądków jeszcze więcej do napasienia, a kto za te ich fanaberie płaci?


Jak mówi  mądrość: „Zło triumfuje, gdy dobrzy ludzie milczą” Edmund Burke


Lud wybrał – nowego – licząc na zmiany – i w sumie zmiany przyszły – ale czy to nam na dobre wyszło?

Po kilku tygodniach już objawiła się prawdziwa twarz „króla Słońce”. Zobaczyliśmy brak obiecywanych zmian, brak strategii i niegospodarność, że nie wspomnę o kolesiostwie, nepotyźmie i rozbudowie administracji co przejawiło się na duże koszty administracyjne ( ponad 4 mln więcej). Przyszły pierwsze rozczarowania, pretensje i w końcu głos „to nie tak miało być – nie to obiecywał”.

Stare poszło, nowe przyszło, a mechanizm nie tylko ten sam pozostał ale wyszło nam, że uległo wszystko znacznemu pogorszeniu i zepsuciu.

Ja myślę, że czujemy się oszukani.

Wniosek jest jeden – mamy burmistrza który myśli że jest celebrytą, a niestety na oficjalnych imprezach nawet czytanie mu nie wychodzi.

Przydała by się może lekcja od szwagra (radnego,dyr. polonisty)?


Nasz „król Słońce” zapomniał w swej pysze, że „burmistrzem się bywa a człowiekiem się jest”. Historia naszej lokalnej społeczności zapamięta go jako tego który zadłużył gminę bez uzasadnienia (brak znaczących inwestycji). Utracił wiele szans na rozwój i rozbudowę – utrata możliwości licznych dotacji.

Historia zapamięta go jako aroganta bo też rozmawiać z ludźmi i opozycją to on nie umie -  zapomina że to my stanowimy sól tej ziemi, on jest tylko zwykłym administratorem naszej własności. Wybory idą szybkim krokiem – panu już za pracę podziękujemy i raczej na tym zakończymy – szwagier pomagier powinien pamiętać, że to dzięki jego poparciu ten „niewypał” teraz zarządza.


Na koniec tych rozważań., choć mieliśmy tego tematu nie ruszać, ale że „król Słońce” nie umie być wdzięczny starej władzy, że mu rękę podała gdy inni go porzucili, że dał mu chleb.  Teraz niewdzięcznik (wstał z kolan) ciągle i w sposób „namiętny” wywołuje i przywołuje poprzednika jako to zło i z uporem maniak próbuje wmówić słuchaczowi że dług, który gmina ma to wina poprzednika, choć tego już 2 lata nie ma. Wszystko co złe to poprzednik.

Również przekaz  mediów jest  zgodny z narracją narzucona przez płatnika „króla Słońce”.

Kłamstwo i szczujnia – jak to się ma do tych ciągłych powoływań i odwoływań się  do świętości kalwaryjskich? (cyt. „...Matka Boska nas/mnie oceni…”).

Pan „król Słońce” zapowiadał że koniec z imprezami w urzędzie.

Gada jedno, robi drugie.

Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni…

Przykład: Dużo mówił – zero imprez, zero imienin w gminie… A tu pierwsze imieniny jako burmistrz i co ?

Imieniny – Tadzika – drzwi się nie zamykają od włażących z darami. Przed świętami – drzwi się nie zamykają od włażących z darami.

Tym razem żona ciasta nie piekła, sałateczki nie robiła?

„Król Słońce” – hipokryzją to ocieka.

Z kręgów  „kółka wzajemnej adoracji Tadzika” wiemy, że szaleństwo w tych zawodach na prezenciki sięga zenitu.

Ludzie – szanujcie się – dostaje ponad 24 tys miesięcznie (więcej od poprzednika).

Zacznijmy wymagać – to jest nasz pracownik nie pracodawca – my mu płacimy i nie robi łaski – to nasz dom i zacznijmy o niego dbać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz