zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego w Wadowicach
SKANDAL
Tadeusz Stela „jeszcze” burmistrzu nie wyraża zgody na wprowadzenie do porządku obrad dzisiejszej sesji punktu dotyczącego zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego,
Tadzik znowu nie wie czy jest piękny czy mądry (znana bajka o żabce)?
Są zbierane podpisy poparcia dla utrzymania oddziału ginekologiczno – położniczego w Wadowicach.
Pytajcie i podpisujcie. Będzie nas więcej, będą wiedzieć, że nie wolno z naszym zdrowiem i życiem igrać – trzeba się liczyć z naszym głosem.
Skandaliczne odrzucenie przez Radnych i samego Tadzika Stelę „jeszcze” burmistrza (tak to odczytałem z toku ich postępowania) wprowadzenia pod obrady punktu dotyczącego likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego i punktu, który porusza sytuację kontrowersyjnych „działań” nowej kierownik w SP ZOZ w Kalwarii Zebrzydowskiej (mowa o odejściu dobrych i cenionych lekarzy).
Tytułem wprowadzenia informuję, że te „królewny” z klubu wzajemnej adoracji naszego Tadzika Steli „jeszcze” burmistrza, nie zapominając o przewodniczącym P.Hebda i wiceprzewodniczących w tym szwagrze P.Janusiewiczu – na dzisiejszym posiedzeniu Rady Miejskiej (sesja) znowu zawiedli nasze zaufanie.
Tym razem, a nawet znowu, te decyzje, czy raczej brak decyzji i zajęcia stanowiska uderza w najsłabszych i potrzebujących w Kalwarii Zebrzydowskiej .
Jeśli gospodarzem, jak dziś, sesji jest Tadeusz Stela „jeszcze” burmistrzu (jak twierdzi przewodniczący) i nie chcieliście wprowadzić punktu obrad proponowanego przez radnego Marcina Zadorę to w trybie natychmiastowym powinniście podjąć stosowne działania by sprzeciwić się decyzji Starosty i walczyć o jeszcze nienarodzone, narodzone dzieci i ich matki.
Albo mimo wszystko, czy pomimo kapryśnego burmistrza, wprowadzić punku, proponowany do dyskusji i podjąć stosowne działanie, albo zwołać sesję „nadzwyczajną” bo problem jest istotny dla naszego społeczeństwa.
Przypominam to nie burmistrz jest waszym pracodawcą tylko WYBORCA i to że nie walczycie o dobro mieszkańców będzie kluczowe przy waszych prośbach o głos.
Trzeba mieć „jaja” nie wydmuszki” i zacząć myśleć samodzielnie, nie pod dyktando „pryncypała”.
Wadowicki oddział stoi na wysokim poziomie, zarówno pod względem sprzętu jak i personelu.
Tu nie będziemy dywagować.
Pytania się rodzą: dlaczego to Powiat nie umie wypracować i wprowadzić w życie działania, które nie pozwolą na takie marnowanie potencjału medycznego.
Trzeba pamiętać, że to teraz działa, jak to zamkną, nawet tylko pod pretekstem „czasowego zamknięcia” to, to nie powróci.
Komu zależy na tym, żeby doprowadzić do upadku jeden z najlepiej funkcjonujących oddziałów?
Co robiliście w Starostwie do tej pory?
Co robią radni powiatowi (tu do tablicy ci 4-rej nasi – tu popytamy i zaczniemy się też i tym panom przyglądać)?
Radni miejscy Wadowiccy i sam burmistrz Wadowic potrafili zająć stanowisko i sprzeciwić się tej idiotycznej decyzji, a kalwaryjskie „księżniczki” głowy jak strusie w piasek a może w „d..” szefa?
Niestety znowu, nasz burmistrz zawiódł, wspierając kolegów powiatowych, co wynika ze stwierdzenia, że mamy czas na decyzje, czy działania.
Oddział ginekologiczno – położniczy „umiera”w lutym 2026 r. i nasza wiara w lokalnych polityków również?
Takim postępowaniem zarówno burmistrz jak i radni stanęli przeciw - przede wszystkim przeciw dzieciom i kobietom.
Nie dość, że musimy za opieką nocną i świąteczną jechać do odległej Brzeźnicy to teraz przyjdzie kobietom jeździć do odległego miasta wojewódzkiego lub innego Powiatu , bo ten znowu ma czas?
Trzeba, żeby to mocno wybrzmiało – nie każda kobieta ma możliwość i chce porodu poza swoim terenem.
Nie każdą kobietę stać na prywatne praktyki.
Tadeuszu Stela„jeszcze” burmistrzu – twoja opieszałość w podejmowaniu decyzji jest mocnym dla nas obciążeniem.
Takie zwlekanie i brak wiedzy doprowadziło do utraty świadczenia nocnej i świątecznej opieki w naszym kalwaryjskim SP ZOZ.
Jeszcze raz zapytam: co zrobili radni powiatowi, żeby do tego zamknięcia oddziału ginekologiczno-położniczego nie doszło?
Czy wy Powiatowi wraz z naszymi „królewnami”miejskimi to jakaś grupa – wzajemnej adoracji, a może inna...?
Starosta i ten jego „cień” Sebastian Mlak, że nie wspomnę o Bróździe robicie sobie idiotyczne fotki na karuzeli w DPS, a dopilnować tak ważnych spraw nie potraficie.
Z całym szacunkiem, ale zabawa nie powinna być pierwszeństwem.
Do ZAŚ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz