piątek, 21 sierpnia 2026

Kim Ir Sen po kalwaryjsku.

DOBRZE JUŻ BYŁO – TERAZ TO JUŻ JAZDA W DÓŁ DEMOKRATYCZNEGO UPADKU


Idealnego urzędu samorządowego nie ma – próżno by szukać.


Mam taką teorię - prawie każdy mi znany włodarz buduje swój stołek na wdzięczności dla swoich dobrodziejów, zależności od nich, despotyźmie a także  na przekonaniu o swojej  nieomylności pomimo, że w większości przypadków mi znanych nie na wiedzy merytorycznej, doświadczenia, autorytetu i etc.

To się sprowadza do przekonania u takiego „władcy” o swojej prawie „boskości” i postępowania w myśl zasady :  „ja tu rządzę i nikt nie będzie mi mówił co i jak mam robić”.

Pokory ci w takim „0” -

Mój faworyt w tym zakresie.

Nie zbudował nic konkretnego. Swój interes prowadził tak, że w końcu go zamknął i jak wielu jemu podobnych poszedł w politykę walcząc o stołek w samorządzie. To się udało dopiero za trzecim czy też czwartym razem – tego już nie pamiętam., ale ...

Ważne jak mówią wtajemniczeni - czy do stołka kierowniczego nie doszedł na kolanach i prośbą o pracę, a sukces wyborczy zawdzięcza intrygom i zdradzie szefa?

Przy pomocy wielu pajęczyna się rozrastała i nadaj rozrastała.

Teraz się odwdzięczać stołkami i licznymi umowami wypada – co się skrupulatnie czyni (dowód wdzięczności obejmuje też np. żonę radnego  i pozostałych członków…), umowy z Kalwaria24, i reszta lokalnych mediów (artykuł w archiwum).

Ta żona to bardzo ciekawy temat a mąż – radny to dopiero przykład manipulacji prawem. Mieszka w sąsiedniej gminie, czym łamie prawo. O trym fakcie wie radny brat Wiesław Rudecki  i reszta kolegów radnych - dzięki temu są współwinni tej fikcji.

Ta gmina zaczyna stać fikcją i przymykaniem oka na różne istotne rzeczy, a w niektórych przypadkach szkodzące mieszkańcom (SP ZOZ i inne).

Tadeusz Stela – „jeszcze” burmistrz zwiększył koszty utrzymania administracji, poprzez dodatkowe z d**y zatrudnienia, zwiększając obłożenie administracyjne niektórych referatów o nawet 100%.

Nie trzeba być matematykiem, żeby wiedzieć, iż wzrost kosztów administracji Tadeusza Steli skoczył o blisko 40% (z ok 8  mln zł do ponad 12 mln – co stanowi wzrost w roku o ponad  4 mln zł) w tym są też te nagrody i po 2 lub 3 umowy poza tą główną. Ulubieńcy  nasz – nazwijmy go „Tesla” ma z gminą/burmistrzem                          3 umowy  (Kalwaria 24 – dlaczego takich informacji u ciebie brak).

Ten skok kwoty w utrzymaniu armii urzędniczej nowej władzy kalwaryjskiej rozrastającej się jak „rak” nie przekłada się na jakoś świadczonych usług.

Nowi w większości nie mają doświadczenia i są rzucani do kluczowych referatów jak ta np. żona Radnego Roberta Rudeckiego (Referat Planowania Przestrzennego: Zagospodarowanie terenu i planistyka ).

Tak to dziś wygląda od smoczka do planowania przestrzennego i zdobywanie na koszt podatnika wykształcenia ?

Wygląda to trak, że trzeba być żoną radnego żeby do „koryta” wskoczyć? Może jak niektórzy zatrudnieni przez nią sami sobie referat wybrać mogą, i może też dopiero się ten przydział czynności dla kobiety „rodzi w bólach”?

Taki format urzędnika Tadeusz wprowadził do gminy.

Bez wiedzy, doświadczenia spoza gminy, ale swój koleś, swojego kolesia pociotek…. I nie zapominajmy wdzięcznym musi być.

Tak na koniec dodać trzeba, że takich „zombi” mamy więcej (żona, znaczek,spad z dawnej pracy…) Co najmniej zwiększył zatrudnienie o 1/5 w stosunku do pozostawionej kadry po poprzedniku? To ogromny skok w zatrudnieniu. Mało tego ta nowa kadra to nie ludzie z naszej gminy.

Jest teraz tendencja na Mogilany, Wolę, i ….

Czy obcy zadbają o nasz interes w należyty sposób? Przykład SP ZOZ nie daje wielkiej nadziei.


CDN.

4 komentarze:

  1. do stolika doszedł podpisując
    z Rady osiedlowej
    na tak
    decyzję poprzednika.. nawet te karalne

    OdpowiedzUsuń
  2. No i jak taki radny , którego żona została zatrudniona w urzędzie /wiadomo dlaczego - forma wdzięczności za popieranie burmistrza w kampanii i po wygraniu wyborów/, więc jak taki radny może być obiektywny w takiej sytuacji. Otóż nie będzie obiektywny i nie będzie się kierował dobrem mieszkańców tylko polityka przyjęta przez burmistrza.
    A burmistrz - gdzie ta jego etyka i przejrzystość w działaniu , która tak się szczyci.
    Ważne by stołki zajmowali ludzie , którymi może dowolnie kierować i którzy się nie sprzeciwia żadnym decyzjom chociaż by były jak najgłupsze. Ważne jest by do ludzi kierować odpowiedni przekaz bo wg burmistrza „ciemny lud to kupi”





    OdpowiedzUsuń
  3. zatrudnisz to przestanę
    krytykować
    zatrudnisz daje wsparcie
    to metody korupcyjne
    bezgotówkowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Polityka kadrowa w urzędzie - przyjmuje się znajomka do pracy bez konkursu bo nie spełnia wymagań . Po przepracowaniu wymaganego czasu / staż niezbędny do konkursu/oglasza się konkurs na stanowisko. I kto wygrywa . Oczywiście ta osoba.
    Ciekawe ile osób startujących w konkursach , w których brali udzial pracownicy magistratu zdołało wygrać .
    Obawiam się że nikt.
    Może wartałoby to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń