środa, 17 czerwca 2026

” Wszyscy wyznajemy moralność Kalego” - prof. Michał Bilewicz.

Moralność w polityce - podobno ma charakter zero-jedynkowy. My - Wyborcy  oceniamy poczynania polityków w barwach: czarno-biały. Prawdą jest że rządzenie wymaga ciągłych kompromisów, negocjacji oraz wybierania „mniejszego zła”, co sprawia, że etyka polityczna zaczyna być w sprzeczności z wartościami moralnymi.

Niemiecki socjolog Max Weber podzielił moralność w działalności publicznej na dwa odmienne podejścia:

- Etyka przekonań – opierająca  się na bezwzględnym przestrzeganiu wartości i zasad, bez względu na konsekwencje, Co sprowadza się do zasady że nie wolno kłamać i łamać obietnic.

- Etyka odpowiedzialności – opiera się na przewidywaniu skutków podjętych decyzji i brania za nie odpowiedzialności.

Jest jeszcze ta trzecia – Etyka „Judaszowa” – z tą mamy do czynienia znacznie częściej. Tu liczy się tylko dieta, układy i liczne interesiki. Tu mowa też o działaniu tym zgodnie z moralnością Kalego – bo mogę, bo wolno, bo co mi kto zrobi? W swej arogancji pamiętają o Wyborcy tylko przed wyborami po czym zapominają o nas i robią swoje interesiki.  


https://samorzad.gov.pl/web/gmina-kalwaria-zebrzydowska/archiwum-nagran


Dla wytrwałych polecam rzut okiem na ten lokalny „cyrk” jakim są sesje Rady Miejskiej.

Tu dzieje się magia.

Liderem grupy lokalnej grupy wspierającej b.Tadeusza Steli jest przewodniczący Paweł Hebda.

Na ostatniej 26 sesji Rady Miejskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej dał popis wchodzenia w … bez wazeliny zarówno burmistrzowi jak i szefowej swojej latorośli – czy tu nie zachodzi kolizja – czy tu sesję nie powinien prowadzić ktoś bardziej niezależny?

Dlaczego taki wniosek – dlatego ze gość i pani która powinna składać wyjaśnienia  oraz odpowiadać na pytania Radnych, stała się dyscyplinarką i „stawiała do pionu” radnego Marcina Ożóga i Marcina Zadorę. Cała reszta milczała jak zaklęci – pomimo licznych pytań które powinny być zadane nie włączyli się do dyskusji. Nawet jeden coś tam poza mikrofonem wykrzykiwał (żona w jednostce podległej burmistrzowi pracuje).

Nadal pojawia się pytanie – czy ten nasz SP ZOZ Kalwaryjski biegnie w stronę prywatyzacji – po cichu?

Tylko dzięki dociekliwości jednego z radnych (M.Zadory) wiemy, że kondycja SP ZOZ po kierowniku G.Pasternaku nie jest taka zła – nadal jest ponad 2 mln zł na koncie SP ZOZ, o czym z widocznym bólem powiedziała kierownik. Jednak z widoczną satysfakcją mówiła o stracie w wysokości 416 tys zł.

Czy ta strata może wynikać z utraty nocnej i świątecznej opieki, oraz z jeszcze nierozliczonego programu Feniks? Tu kierownik – milczy?

https://samorzad.gov.pl/web/gmina-kalwaria-zebrzydowska/archiwum-nagran


O tej magi na sesyjnych pokojach – już niebawem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz