KTO I KIEDY TO NAPRAWI?
DŁUG PUBLICZNY W NASZEJ GMINIE ROŚNIE W ZATRWAŻAJĄCYM TEMPIE.
Wiemy od zaprzyjaźnionego wróbelka, „elemelka”, że zadano już pytania w sprawie nagród i premii, którymi „jeszcze burmistrz” dzielił hojnie w roku 2025, jakoby docenił pracowników.
Mówił też o znaczących podwyżkach. Komu i jakie to jego tajemnica, ale kupowanie wierności to nie jest tylko jego pomysł. Tak robi wielu włodarzy. Pytanie tylko za ile srebrników ci ludzie się dają kupować?
Premie - Oby nie takie kosmiczne i dziwnie dzielone, jak to miało miejsce w 2024 r., gdy średnia na pracownika wypadła 14 600 zł. Czyli, jednym dał dużo ponad 14 tys, a inny dostał nooo powiedzmy … to co spadło ze stołu pana. Przecież coś tam musiał dać.
Teraz przechodzimy do faktów, bo na odpowiedzi Tadeusza – jeszcze burmistrza, zapewne poczekamy – Tadzik się spieszyć nie będzie, bo to przecież mocno nadwyrężyć może jego reputację jako gospodarza.
Opłacany przez niego bloger/reporter Kierczak „Wrzuć info” opisuje rozrzutność burmistrz Smolec. Lekko trąca burmistrza Kalińskiego a o naszym burmistrzu Steli milczy. Podobnie jak o wójtach Lanckorony i Stryszowa. Wiemy, że są oni w mocnej komitywie- więc te rejony Powiatu wadowickiego, jak widać, są utajnione i nie ruszane przez lokalne media?
Fakty z kalwaryjskiej ziemi:
Poprzednik w budżecie na wydatki administracyjne zapisał ponad 10 mln zł,
wydał ponad 8 mln zł
Tadeusz Stela zwany nadal jeszcze burmistrzem zapisał w budżecie ponad 15 mln zł
wydał ponad 12 mln zł
Jest to różnica znaczące – burmistrz Tadeusz Stela wydał ponad 4 mln zł więcej na administrację od poprzednika.
Nie bez znaczenia jest, że administracja „jeszcze” burmistrza Tadeusza Steli – w okresie 20 miesięcy administrowania gminą wzrosła o ponad 10 osób.
Ostatni znaczący nabytek bur...mistrza Tadeusza Steli to kolega z „ławki szkolnej”, który przefrunął z okienka pocztowego do referatu ewidencji, w którym kierownikiem jest „jeszcze” Teresa Jakubik.
Już o tym pisaliśmy - rozrost administracji, poprzez zatrudnienia swoich „kolesi” przerósł znacznie nasze prognozy.
Po raz kolejny nie bez znaczenia jest fakt, że zakupiony budynek „były STOLMET” to projekt kolejnej rozbudowy tej jego armii urzędniczej. W niedalekiej przyszłości też jest wizja zakupu „okrąglaka” za kwotę 4,5 mln złotych. W jednym i drugim przypadku są jeszcze w tle ogromne koszty remontu i to znacznie przekroczy 15-20 mln zł. Nie dajcie się oszukać – w sumie to tylko prognoza, ale mocno realna.
DO ZAŚ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz