piątek, 13 lutego 2026

TŁUSTY CZWARTEK ZA NAMI.

Burmistrz poszalał. Pączkami podwładnych obkładał, żeby go lubili?

A zapłacił z własnej kieszeni czy z kieszeni podatnika?

TAKI CHOJNY TO ON NIE JEST.

Lud się śmieje, że za starego dostawali czeki i kasa była, a ten tylko kartki z podziękowaniem i gadżety rozdaje, których się nawet wywalić bezkarnie nie da, żeby środowiska nie niszczyć.

W sumie to nasza „liczykrupa”  oszczędny z jednej strony a rozrzutny z drugiej.

Coś kiepsko z tą ekonomią ma, a może jestem w błędzie?

Jednak jednym daje krocie drugich po macoszemu traktuje.


Żeby to jaśniej wybrzmiało –  wydał  za swego rządu średnio na głowę (przy liczbie 55 urzędników) tylko: około 24 tyś w postaci premii.

Takie to jego „cysarzowe” prawo. Ale czy to jest moralnie uzasadnione?


Urzędników ci u nas dostatek i rośnie ciągle ta liczba.

Plotka niesie, że osiągnęliśmy liczbę 63 i kolejna osoba czeka do przyjęcia.

Armia Tadzika rośnie i koszty Podatnika wskoczyły kosmicznie.

Wydał burmistrz Tadeusz na swoich  (administrację) ponad 4 mln zł więcej jak poprzednia władza.  - to nawet jak zapłaciliśmy za te pączki to już taki ciężar finansowy dla nas nie będzie.

Dźwigniem to ….


 Kolejna rzecz, to przetasowania pracownicze po stanowiskach.


Plotka niesie, a zazwyczaj się sprawdza, że na stołek kierowniczki w referacie EDZ ma chrapkę „znaczek pocztowy”.

Przypomnijmy: ten to gość, wiatrem pchany wylądował w tym referacie po protekcji – koleś burmistrza z  przysłowiowej ławki szkolnej. Z naczelnika spadł co prawda na administracyjnego pracownika, ale to jak ćwierkają wróble są to tylko przejściowe tematy, bo też ambicja jest większa, możliwości ma i poparcie u kolesia z parteru.

Bratowa „znaczka” póki co jest niedostępna, ale i tak kolesiowo i rodzinnie  zrobiło się w magistracie.

Wiesz kierowniczko jak mawiają – nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.

Karma to suka i wraca.

Kolejny zamach kierowniczego stołka może być na pięterku bo przyjęta drobna istotka nadal twierdzi że „odwala” robotę za sekretarz.  

Czy tak jest???

Fakt - została przyjęta (po wstawiennictwie szwagra z LO za bieganie z ulotkami jego i kandydata na burmistrza)  do pomocy właśnie do pani sekretarz. Tu też była plotka – że pani inspektor Izabella ma parcie na stołek, więc co tu dywagować – może się wydarzyć zamach i detronizacja białogłowy.

Gwoli wyjaśnienia – pani sekretarz piastuje dwa stanowiska to jak straci jedno, i tak będzie miała za co żyć.  

Dziś tylko te dwa przykłady – kolejne już niebawem….

Jest o czym pisać, bo też burmistrz Tadeusz mocno pracuje na swój wizerunek….


DO ZAŚ….

6 komentarzy:

  1. Zajmujecie się paczkami i stówą wydana na nie
    A może zajmijcie się żłobkiem. wybudowanym za kilka milionów dla dziesięciorga dzieci, jak cwierkaja wróbelki bo to tajemnica ile ich jest
    Dodajcie do tego opłaty roczne i będzie po kilka tysiakow na rodzinę w gminie obciążania
    Trzeba było wynająć kilka niań
    Byłoby taniej dla podatnika

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno ojcowie pomysłu wybudowania żłobka na 80 dzieci, czyli były burmistrz i radny Zadora pokryją koszty z własnej kieszeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo postarają się o więcej dzieci !!!

      Usuń
  3. oddać w Ajencję ?
    brak było. też analizy przed rozpoczęciem realizacji projektu

    OdpowiedzUsuń
  4. A kto usilnie zbiegał o budowę żłobka bo to jest ciekawostka. Znając demografię to powinno się rozliczyć poprzednią ekipę za decyzję i projekt obiekt na tyle miejsc tyle miejsc. ( Tu jeden radny który teraz wszystko krytykuje też się przyczynił do wielkiego rozmachu. Może uczciwie skrytykuje siebie)

    OdpowiedzUsuń