środa, 19 listopada 2025

Kalwaryjskie bagno, czyli jak lokalna polityka śmierdzi po perfumowaniu.

Flirt z kalwaryjską polityką zaczyna się niewinnie – trochę mułu, trochę glonów, odrobina samorządowego „interesiku”. Szybko jednak okazuje się, że to bagno to prawdziwy ocean gnoju, w którym kolesiostwo, łamanie prawa i ukrywanie nieprawidłowości pływają jak złote rybki w luksusowym akwarium.

A te rybki – o ironio – władza zamiast wyławiać, tylko perfumuje i pudruje, jakby smród dało się zamienić w aromat róż i piżma.

W Kalwarii mieszkaniec liczy się tylko przed i w trakcie wyborów, żeby łykał obietnice jak pelikan cegłę.

Po wyborach? Staje się „oszołomem”, bo ślepo uwierzył w bajki, jest szarpanym po kieszeni, a w razie zagrożenia życia – pozbawionym opieki medycznej w kalwaryjskim ośrodku zdrowia w porze wieczorowo-nocnej.

Polityczna moralność?

Taka lokalna pani Dulska w wydaniu prowincjonalnym: toporna, bez dekoracji, ale z pełnym przekonaniem o własnej wyższości.

Ci, którzy powinni kontrolować stan gminy, traktują prawo i obowiązki jak gumkę w majtkach. Rozciągają ją, by przykryć brud, skracają, by coś pokazać, zawiązują supeł – wygląda profesjonalnie.

Ale uwaga – gumka zaczyna puszczać, istnieje poważne ryzyko, że majtki spadną i ujawnią głęboki, ciemny otwór, w którym rządzący lokują mieszkańców. Bo chociaż próbują udawać przejrzystość, praworządność i odpowiedzialność, to ich elastyczność w ukrywaniu miernoty i nieudolności zawstydziłaby najlepszych producentów bielizny.

„Zgoda buduje”? Tylko na banerach… jak wrzeszczy miejscowy notabl, który konflikty wywołuje, a „szabelką macha”, żeby ukryć prawdziwe oblicze?

W praktyce króluje degrengolada, agresja i marsz w stronę lokalnej tyranii.

Każdy, kto patrzy prawdzie w oczy, słyszy: „burzy spokój”. Spokój w Kalwarii?

To gdy sternik płynie prosto w ścianę, grając fanfary na cześć własnych rogów i kopyt (i od czasu do czasu ukłonem podkreśla absurd sytuacji).


Poprzedni włodarz nie był święty, ale przynajmniej zakładał białe rękawiczki, zanim sięgnął po brudną robotę.

Obecny?

Czy nie macie wrażenia, że wystawia rogi, kopyta i ogon, a lokalna klika z rady bije brawo, jakby czekała, aż i im wyrosną diabelskie dodatki – gotowi, by politykę robić „po swojemu”, po rogato, z teatralnym aplauzem i lekkim smrodem perfumowanej nieudolności?

Gdzieś obok stoi Żuczek. Wsiowy (mam wrażenie, że tak go traktują), który próbuje zachować pozory przestrzegania prawa, jakby gnój w oceanie go uwierał.

Walczy jak Don Kichot, ale stare wiatraki – a raczej pierniki pamiętające komunę – przyspawały tyłki do krzeseł i każdy powiew świeżości traktują jak zagrożenie dla siebie.


I tu zaczyna się cały dramat.

Bo w Kalwarii nikt nie boi się smrodu – całe to bagno to ich naturalne środowisko.

Boją się tylko jednej rzeczy: że ktoś przestanie bać się prawdy.

A wtedy gumka w majtkach nie wytrzyma – majtki spadną, a mieszkańcy ujrzą, jak groteskowo głęboko byli ukryci w tym politycznym teatrze, który od lat perfumuje się, pudruje i poddaje fanfarom.


UWAGA  


Drodzy Mieszkańcy, pozostaje zadać pytanie, które wręcz piszczy z ironią: dlaczego milczycie?

Dlaczego przyzwalacie, by bagno rosło, by brud i miernota wpełzały w każdy zakamarek życia? Czy jest to strach, przyzwyczajenie, a może wygoda? Może czas zdjąć okulary tolerancji, wziąć oddech i spojrzeć prawdzie w oczy, zanim gumka w końcu puści i każdy ujrzy, jak głęboko zatopieni byliście w tym politycznym cyrku.

18 komentarzy:

  1. Kojarzy mi się to wszystko z takim qrwi dołkiem gdzie panna lekkich obyczajów zasługuje na miano miss elegancji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo. Racjonalne podsumowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. od ponad 40 lat pralkują?

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorze jeszcze zapomniałeś wpisać w ten kontekst zdradę. Zdradę wyborców i oficjeli między sobą. Śpieszmy się kochać opozycję i tak szybko bezproblemowo zdradzają i ręką sięgają aby fujarkowcowi" flet" trzymać. Wstyd i hańba zdrajcom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Siedzi taki były milicjant dziesiąt lat na krześle i co zrobił ? Czego dokonał? Ach wiem !!!!! Przecież wypowiadał się że będzie jako rada leczył ludzi. Sukces!!!! Etat znachora uzupełniony.

    OdpowiedzUsuń
  6. A wystarczyło temu ostatnio bardzo znudzonemu żonkę utratą pracy w szkole postraszyć i na członka ( członka 🤣 fajny to ma wydźwięk) rady społecznej wyznaczyć i już gra na cymbałkach jak mu kazano. Cud miód cymbalista.

    OdpowiedzUsuń
  7. każdy Żuczek wini
    potwierdzic date i ilośc odebranych karten otrzymać żądane dokumenty
    7 dni przed sesją
    oznaczone
    Lp.. stron
    numeracja
    za zgodność
    a nie w czasie sesji

    na wizji
    godzina sprzeczki
    i podsumowanie
    Szanujmy SÌĘ.
    to jest zarzut

    OdpowiedzUsuń
  8. honor etyka polegana na tym
    że
    nie można zamówić muzykantów
    grajcie na weselu
    a na koniec
    zamiast wypłaty
    Bitka

    OdpowiedzUsuń
  9. Burmistrzowanie
    to nie
    jest
    na

    klarnecie
    granie ?

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mogą
    na posady gminne
    robić zaciągi
    rodzinne.

    OdpowiedzUsuń
  11. A Lenik przed wyborami kłaniał się w w pas,a teraz nie zna swoich mieszkańców

    OdpowiedzUsuń
  12. Kto wie ten wie że perfumowana g.wna jest ciąg dalszy. Czyli tradycji staje się zadość.

    OdpowiedzUsuń
  13. agresja i marsz w stronę tyranii Traktowanie ludzi jak śmieci. to powszechna zasada
    To dlatego odchodzą i nie kryją dlaczego, wystarczy zapytać a włos się zjezy

    OdpowiedzUsuń
  14. Już chyba wszyscy wiedzą że jest mobbing psychiczny
    Wiele osób tego nie wytrzymuje .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta klika Tadzika po uszy siedzi w kloace.

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiecie że radni i panda planują pozbyć się Żuczka? Za dużo pyskuje i za dużo ujawnia ich matactw. Żuczka który reprezentuje nasze interesy w radzie, gminie i którego to MY mieszkańcy wybraliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale jesteś poj............, to jest niemożliwe bo to MY mieszkańcy wybraliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  18. sobota ,niedziela 3 traktorki
    stoją,każdy chodnik
    byłby czysty .
    ale stoją

    OdpowiedzUsuń